Zamknij

Afera GetBack. Bankierzy celowo sprzedawali ryzykowane akcje

23.11.2020 14:57
Afera GetBack. Bankierzy celowo sprzedawali klientom ryzykowane akcje
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Pracownicy Idea Banku mieli być specjalnie szkoleni, aby w skuteczny sposób oferować klientom inwestowanie w spółkę GetBack - wynika z aktu oskarżenia w sprawie afery, którego fragmenty opublikował portal Business Insider Polska. 

GetBack to jedna z największych afer finansowych ostatnich lat. Prokuratura Regionalna w Warszawie przekazała, że akt oskarżenia w tej sprawie liczy 1200 stron i zawiera 30 zarzutów dotyczących oszustw i wyprowadzenia pieniędzy na łączną kwotę ok. 3 mld zł, gdzie pokrzywdzonych jest 9 tys. osób. Wśród oskarżonych jest Konrad K., były prezes zarządu GetBack. 

Oskarżonym związanym ze spółką handlująca wierzytelnościami zarzucono m.in. popełnienie przestępstw oszustwa, nadużycia udzielonych uprawnień, wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach oraz prowadzenia działalności maklerskiej bez wymaganego zezwolenia. Akt oskarżenia rzuca nowe światło na aferę - podał Business Insider Polska.

Jak oferowano ryzykowane akcje GetBacku?

Masową sprzedaż obligacji GetBack oferował pomiędzy połową 2016 i marcem 2018 roku. Prokuratorzy opisali, jak Idea Bank i GetBack wykorzystywali zjawisko missellingu, czyli oferowania papierów wartościowych obarczone ogromnym ryzykiem, które nigdy nie powinny trafić do obrotu.

Zobacz także

Zdaniem portalu proces pozyskiwania klienta dla obligacji GetBack był podzielony na siedem etapów. Wśród nich wstępna klasyfikacja posiadanego depozytu, przekazanie danych nabywcy (zazwyczaj bez jego zgody) do domu maklerskiego, wypełnienie formularza o Przyjęciu Propozycji Nabycia Obligacji (często robili to za klienta pracownicy banku).  

Według śledczych bankierzy mieli "kłamliwie zapewniali, że: obligacje są całkowicie bezpieczne i w tym zakresie porównywali ten produkt do lokaty, obligacje mają zapewnioną gwarancję kapitału, chociażby przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, nadzór nad sprzedażą obligacji sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego, w każdym momencie można się wycofać z obligacji, łatwo je sprzedać".

Pracownicy mieli za zadanie sprzedać jak najwięcej akcji GetBack, nawet posuwając się do oszustw i przekłamań. "Najlepsi sprzedawcy, m.in. z Lion's Banku (marka, pod którą świadczono usługi bankowości prywatnej w Idea Banku), mogli liczyć na nagrody ufundowane przez GetBack, m.in. iPhone'y, iPady czy luksusową wycieczkę do Dubaju" - podał Business Insider Polska.

Zobacz także

Bankierzy mieli zapewniać, że inwestycja w GetBack to nie jest Amber Gold, czyli skompromitowana piramida finansowa obiecująca zyski z lokat na wysokim procencie. Przesłuchiwani przez śledczych pracownicy potwierdzili, że przez swoich szefów byli zmuszani to stosowania "kiwek sprzedażowych" w sprawie obligacji GetBack. Jedna z pracownic Idea Banku potwierdziła, że "kiwki" otrzymywała w formie gotowych tekstów, które należało przesłać SMS-em do klienta.

Co na to Idea Bank? Broni się, że za mechanizm oszustwa odpowiadało byłe kierownictwo banku. W 2018 roku do prokuratory przedstawiciele Idea Banku złożyli zawiadomienie dotyczące procederu związanego z GetBackiem. Mimo to Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczęły postępowania w sprawie GetBacku. 

Zobacz także

"Do 24 września 2020 r. do Idea Banku wpłynęło 4618 reklamacji od klientów, którzy nabyli obligacje GetBacku za ich pośrednictwem, z czego indywidualnych klientów było 2309. Niektórzy z nich składali reklamacje wielokrotnie, stąd różnica między liczbą klientów a liczbą reklamacji" - podał Business Insider Polska.

RadioZET.pl/Business Insider Polska