Zamknij

Prezes NBP: ceny rosną, ale Polaków stać na więcej

21.02.2020 11:48
Adam Glapiński o inflacji. Prezes NBP: ceny rosną, ale Polaków stać na więcej
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Zdaniem prof. Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP), rosnąca inflacja w końcu wyhamuje. Ponadto w jego ocenie dochody Polaków mają większą dynamikę wzrostu niż wzrost cen towarów i usług.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Prezes NBP w opinii zamieszczonej w piątkowej "Rzeczpospolitej" przypomniał, że w ostatnich kwartałach światowy wzrost gospodarczy obniżył się w pobliże 3 proc., a więc do najniższego poziomu od globalnego kryzysu gospodarczego.

W ubiegłym roku w Niemczech tempo wzrostu wyhamowało do 0,6 proc., a w strefie euro do 1,2 proc. Zdaniem Glapińskiego było to głównie związane z trwającym kilka kwartałów silnym osłabieniem koniunktury w światowym przemyśle i spadkiem globalnego handlu.

Zobacz także

"Stać nas na więcej"

Jednocześnie w Polsce, jak zauważył – mimo obniżenia wzrostu – dynamika aktywności była wciąż wysoka, albowiem produkt krajowy brutto (PKB) zwiększył się realnie o 4 proc.

Po raz kolejny udowodniliśmy, że potrafimy omijać rafy światowej dekoniunktury i utrzymywać się w czołówce najszybciej rosnących krajów, ze wzrostem PKB ponad trzykrotnie szybszym niż w strefie euro

Adam Glapiński

Co istotne - zaznaczył - towarzyszy temu bardzo dobra sytuacja na rynku pracy. Glapiński ocenił, że bezrobocie liczone według metodyki unijnej jest w pobliżu 3 proc., co jest najlepszym wynikiem w historii i jednym z najlepszych w UE. Zwrócił uwagę, że w takiej sytuacji systematycznie rosną też wynagrodzenia.

Prezes NBP wskazał, że w 2019 r. średnia płaca w gospodarce zwiększyła się o ponad 7 proc. Jednocześnie średnioroczna inflacja wyniosła w ubiegłym roku 2,3 proc.

W efekcie, w ujęciu realnym, płace wzrosły aż o 4,9 proc. Dobra koniunktura gospodarcza jest więc nie tylko widoczna w danych ekonomicznych, lecz także w wyraźnej poprawie sytuacji materialnej Polaków. Takie wyniki cieszą i pokazują, że jesteśmy w stanie szybko doganiać zamożniejsze kraje, a jednocześnie nie odbywa się to kosztem narastania nierównowag makroekonomicznych

Adam Glapiński

W swoim komentarzu odniósł się również do wzrostu cen towarów i usług. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) ceny w styczniu tego roku, w stosunku do stycznia ubiegłego roku, wzrosły aż o 4,4 proc.

Zobacz także

Oczywiście wyższe ceny części produktów nie cieszą konsumentów, ale po pierwsze szybszy wzrost cen tych dóbr dzisiaj nie znaczy, że będą one drożeć także w przyszłości, a po drugie dochody gospodarstw domowych rosną wyraźnie szybciej niż ceny, przez co Polaków i tak stać na coraz więcej

Adam Glapiński

Koronawirus, pomór świń i ceny prądu

Jak dodał Glapiński, obecne prognozy zakładają, że światowa koniunktura w tym roku powinna się stabilizować, a wzrost w części krajów może nawet przyspieszyć.

Do niedawna sugerowała to poprawa wskaźników koniunktury w przemyśle. Nowym czynnikiem niepewności jest jednak rozprzestrzenianie się koronawirusa z Chin, którego wpływ na światową gospodarkę jest w tej chwili trudny do oszacowania

Adam Glapiński

Jak wskazał, prognozy dla Polski sugerują, że wzrost utrzyma się w pobliżu 3 proc. w tym roku i wciąż będzie jednym z wyższych spośród krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Zobacz także

Jednocześnie w otoczeniu polskiej gospodarki mieliśmy kilka szoków, które wraz z europejskimi i krajowymi czynnikami regulacyjnymi podbiły krajową inflację przejściowo powyżej celu inflacyjnego NBP

Adam Glapiński

Prezes NBP wskazał m.in. na rozprzestrzenianie się na świecie afrykańskiego pomoru świń, który spowodował gwałtowny spadek produkcji wieprzowiny w niektórych krajach, w tym w szczególności w Chinach. Wymienił również niekorzystne warunki agrometeorologiczne, w tym zeszłoroczną suszę oraz wiosenne przymrozki, które ograniczyły produkcję warzyw i owoców, co odbiło się na cenach tych produktów.

Kolejnym podażowym czynnikiem, na który zwrócił uwagę prezes banku centralnego, jest zatwierdzona przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) podwyżka cen prądu dla gospodarstw domowych. Była ona głównie efektem wzrostu cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla związanego z unijną polityką klimatyczną.

Jak podsumował, w sumie wszystkie te czynniki doprowadziły do wzrostu bieżącej inflacji powyżej 4 proc.

Musimy pogodzić się z tym, że w bieżącym roku roczny wskaźnik inflacji będzie istotnie wyższy od celu banku centralnego, co wynika z oddziaływania czynników niezależnych od krajowej polityki pieniężnej. Wyższa inflacja ma jednak charakter przejściowy. W dłuższej perspektywie stabilność cen i trwale niska inflacja nie jest zagrożona. Gdyby jednak takie zagrożenie miało się kiedyś pojawić, wówczas bank centralny podejmie odpowiednie działanie

Adam Glapiński

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita