TVP bez pieniędzy? Kurski: opodatkowanie abonamentu to skandal

09.12.2019 08:46
Abonament RTV 2019. Kurski: TVP nie ma stałego wsparcia finansowego
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Finansowanie Telewizji Polskiej to wciąż „kroplówka”. Zdaniem Jacka Kurskiego brakuje stabilnego systemu abonamentowego, który umożliwiłby bezpieczne funkcjonowanie TVP. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Prezes spółki Jacek Kurski ocenia dla portalu w Polityce.pl, że zamiast stałej opłaty, Telewizja dostaje „ciężko wywalczone rekompensaty za niezebrane przez państwo wpływy abonamentowe”.

Wszystko wskazuje, że podobnie będzie w tym roku. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że – z wyjątkiem doraźnego i realnego wsparcia w krytycznych momentach ze strony centralnego ośrodka dyspozycji politycznej dobrej zmiany – nie ma żadnego wsparcia ze strony większości instytucji otoczenia regulacyjnego 

- mówił Kurski.

Kurski zwrócił uwagę na opodatkowanie opłat abonamentowych, co określił „skandalem”.  "To 100 milionów złotych rocznie, które TVP zwraca do budżetu za wypełnianie misji! Polsat i TVN nie" – wyjaśnił.

Zobacz także

Abonament RTV 2019

Abonament to jedno ze źródeł finansowania mediów publicznych. Co do zasady opłaty abonamentowe pobiera się za używanie odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych w celu umożliwienia realizacji misji publicznej przez jednostki publicznej radiofonii i telewizji.

  • Opłata za 1 miesiąc za odbiornik radiofoniczny wynosi 7,00 zł (jeżeli abonent każdego miesiąca uiszcza opłatę, wówczas opłata za okres 12 miesięcy wyniesie 84,00 zł).
  • Opłata za 1 miesiąc za odbiornik telewizyjny lub telewizyjny i radiofoniczny wynosi 22,70 zł (jeżeli abonent każdego miesiąca uiszcza opłatę, wówczas opłata za okres 12 miesięcy wyniesie 272,40 zł).

Z opłat zwolnieni są abonenci, którzy ukończyli 75 rok życia i osoby zaliczone do I grupy inwalidzkiej. Abonamentu nie muszą płacić także kombatanci będący inwalidami wojennymi lub wojskowymi i osoby, które ukończyły 60 lat i mają prawo do emerytury, której wysokość nie przekracza miesięcznie kwoty 50 procent przeciętnego wynagrodzenia. 

Zobacz także

RadioZET.pl/wPolityce.pl