Producenci wódki domagają się podwyżki akcyzy na piwa

27.06.2019 08:29
A wiec wojna! Producenci wódki domagają się podwyżki akcyzy na piwa
fot. Syda Productions/Shutterstock (ilustracyjne)

Branża spirytusowa zaproponowała podniesienie akcyzy w taki sposób, aby dotknęło to tylko producentów piwa. Jako argument wskazano większe wpływy do budżetu państwa — poinformowała „Rzeczpospolita”. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak napisał dziennik, branża spirytusowa chce przejąć część wpływów rosnącego rynku piwa.

Producenci wódek skarżą się, że czują się przez państwo dyskryminowani: browary płacą niższą akcyzę, mogą się reklamować i sprzedaż im rośnie, tymczasem wódki są obłożone wysokimi podatkami i nie wolno ich reklamować, mimo że popyt spada.

Zobacz także

Wódka kontra piwo

Stowarzyszenie Polski Przemysł Spirytusowy zgłosiło się do Ministerstwa Finansów z propozycją podniesienia akcyzy na piwo.

Piwo jest uprzywilejowane w obszarze podatkowym i reklamowym – powiedział Witold Włodarczyk, prezes stowarzyszenia Polski Przemysł Spirytusowy (PPS).

Twierdzi, że w każdej reklamie piwa jest w stanie wskazać przykłady łamania ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Jak zauważa gazeta, branża spirytusowa zabrała głos w kluczowym momencie, gdy rząd zdecydował o podwyższeniu o 3 proc. akcyzy na alkohol od 2020 roku, co ma przynieść budżetowi dodatkowe 1,14 mld rocznie.

Producenci wódki forsują ideę akcyzy uzależnionej od zawartości alkoholu, co w praktyce podwyższa opłaty głównie producentom piwa. Argumentują, że przyniesie to budżetowi nawet 12 mld w ciągu kilku lat.

Obecnie akcyza zabiera 11,4 zł z równej ceny 20 zł płaconej za półlitrową butelkę wódki. W przypadku półlitrowego piwa o mocy 5,5 proc. to 0,48 zł przy średniej cenie 3 zł.

Zobacz także

Setki milionów złotych na reklamę piwa

Co o propozycjach przemysłu spirytusowego sądzą browary?

 Doszłoby do załamania rynku piwa i do znacznego wzrostu konsumpcji wódki. Proporcja opodatkowania wódki i piwa w Europie i Polsce jest taka sama, wynosi około trzech do jednego i nie ma żadnego kraju w UE, w którym oba te napoje opodatkowane byłyby tak samo – wskazał Bartłomiej Morzycki, dyrektor związku Browary Polskie, cytowany przez gazetę.

„Rzeczpospolita” dodała, że „ta atrakcyjna dla resortu finansów propozycja oznacza w zasadzie walkę o udział w rynku”. Droższe piwo nieco straciłoby na atrakcyjności, zwłaszcza na korzyść tanich wódek smakowych.

Według badań Nielsena sprzedaż piwa wzrosła w ubiegłym roku o 7,1 proc. do wartości 16,7 mld zł. Dla porównania — na wódkę Polacy wydali 11 mld zł i było to 0,9 proc. więcej niż rok wcześniej.

Producenci wódek wskazują, że piwa nie są równą konkurencją na rynku reklamy.

Wódka reklamować się nie może, a browary wydały na ten cel w 2018 r. według cenników 865 milionów złotych. „Napoje spirytusowe nie są traktowane jako konkurencja dla piwa, dlatego sytuacja dotycząca ograniczeń ich reklamy nie jest przedmiotem głębokich rozważań branży browarniczej. Kierunek jest raczej odwrotny, browary rozpoczęły (z sukcesami) rywalizację z tradycyjnymi napojami poprzez zwiększanie produkcji i promocji piw bezalkoholowych”.

Tomasz Stanek, dyrektor ds. klientów z domu mediowego Zenith

Ministerstwo Finansów zapewniło, że nie pracuje nad zmianą struktury opodatkowania napojów alkoholowych.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita