Zamknij

500 zł za zaszczepienie? Rząd rozważa płacenie za poddanie się zabiegowi

08.07.2021 17:00
Mateusz Morawiecki
fot. Pawel Wodzynski/East News

500 plus za zaszczepienie się: takie rozmowy toczą się według „Faktu” w rządzie. Narodowy Program Szczepień przyciąga coraz mniej osób, co grozi dużą czwartą falą zachorowań na jesieni i koniecznością ponownego zamrożenia gospodarki.

Loteria szczepionkowa zawiodła chyba nadzieje na zwiększenie frekwencji w Narodowym Programie Szczepień. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział właśnie zaangażowanie w zachęcanie do poddania się zabiegowi kół gospodyń wiejskich, obiecując dla najskuteczniejszych nagrody pieniężne.

Pieniądze mają także rozwiązać problem wyjątkowo niskiego poziomu wyszczepienia wśród Polaków do 25. roku życia. Jak ustalił „Fakt”, rząd myśli nad wręczaniem osobom z tej grupy wiekowej 500 zł za poddanie się zabiegowi.

500 plus za zaszczepienie się. Rząd chce zachęcać pieniędzmi do szczepień

Do końca czerwca 2021 roku do Narodowego Programu Szczepień zgłosiło się 54 procent dorosłych Polaków. Najmniej chęci do poddawania się zabiegom mają osoby najmłodsze, do 25. roku życia.

To problem, który widać nie tylko w Polsce. W Grecji wprowadzono rozwiązanie, które może zostać przeszczepione do naszego kraju przez rząd.

Młodzi Grecy za szczepienie będą od 15 lipca 2021 będą otrzymywać w formie bonu 150 euro za całkowite zaszczepienie się. Kwotę będzie można wykorzystać na opłacenie podróży bądź wejścia na koncert. Grecki rząd ma nadzieję, że zachęci to do szczepienia około 940 000 osób w wieku 18-26 lat.

Możliwość wprowadzanie analogicznego systemu zachęt w Polce omawiana była według „Faktu” przez zespół ds. promocji szczepień. Uznano, że pomysł wart jest dalszego rozważenia.

Kwota, jaką mieliby otrzymywać za zaszczepienie Polacy w wieku od 18 do 25 lat miałaby wynosić „około 500 zł” i być „bonusem na wakacje”. Wymagane byłoby okazanie w punkcie szczepień legitymacji szkolnej lub studenckiej, a ewentualni beneficjenci programu dostawaliby jednodawkowy preparat Johnson&Johnson.

Według prof. Andrzeja Horbana ze względu na pojawienie się nowych, bardziej zaraźliwych mutacji koronawirusa SARS-CoV-2, żeby osiągnąć odporność zbiorową trzeba wyszczepić ponad 90 procent populacji. Rząd zdaje się być już pogodzony, że tego celu nie uda się Narodowemu Programowi Szczepień osiągnąć. Politycy szykują się już na czwartą falę zachorowań, która na przełomie września i października 2021 ma przynieść od 1000 do 15 000 przypadków dziennie.

RadioZET.pl/Fakt