Zamknij

Maląg: Polski nie stać na rezygnację z 500 plus

08.03.2021 08:31
Maląg o 500 plus
fot. MONKPRESS/East News

W bieżącym roku rząd na program 500 plus wyda ponad 41 mld złotych. Minister rodziny Marlena Maląg mówi, że to „tylko 4 proc. PKB”, a Polski „nie stać na rezygnację z 500 plus”.

500 plus, czołowy program Prawa i Sprawiedliwości, choć wskaźnika dzietności na razie nie poprawił, przyczynił się do poprawy sytuacji finansowej rodzin.

Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” tłumaczyła, dlaczego rząd nie zrezygnuje z wypłaty tego świadczenia mimo rosnących wydatków.

Stać nas na 500 plus?

„Polskiego rządu nie stać na rezygnację z 500 plus” – zapewniała szefowa resortu rodziny Marlena Maląg. Rządzących stać zatem na przekazanie z budżetu 41 mld zł na program 500 plus. - W latach 2015–2020 nakłady na politykę prorodzinną zwiększyły się z niespełna 2 proc. PKB do niemalże 4 proc. PKB - mówiła minister rodziny.

- To trochę tak, jakbyśmy zapytali, czy nasz kraj stać np. na inwestowanie w infrastrukturę. Jeśli chcemy zrównoważonego rozwoju, jeśli chcemy nie tylko się rozwijać, lecz chociażby utrzymać poziom życia, do którego przywykliśmy, to nie możemy jako wspólnota inwestować np. wyłącznie w infrastrukturę- argumentowała przedstawicielka resortu.

500 plus a dzietność

Gdy PiS obejmował władzę politycy zapewniali, że program 500 plus zachęci Polki do rodzenia. Tymczasem sama ministerialna specjalista ds. demografii w rozmowie z PAP przyznała, że 500 plus wpływa bezpośrednio na dzietność.

- 500 plus nie jest receptą na wszystko. Z samego spadku urodzeń nie możemy wnioskować, że coś nie działa – mówiła wówczas wiceminister Barbara Socha.

Maląg pytana o wpływ wypłaty świadczeń na wskaźniki demograficzne mówiła, że  jest „o wiele za wcześnie na podsumowania i oceny". Jak dodała, musi minąć jedno pokolenie, by zobaczyć efekty wdrożenia tego programu.

500 plus a finanse rodzin

Realnym problemem, z jakim  zmagają się Polacy jest wzrost inflacji. Siła nabywcza pieniądza spada, przez co świadczenie 500 plus jest dziś mniej warte, niż w 2015 roku. Innymi słowy, za 500 złotych kupimy mniej, niż na starcie programu. Mało tego, rząd zwleka z waloryzacją 500 plus, choć ustawa wprowadzająca świadczenie daje politykom taką możliwość w przypadku wzrostu inflacji.

Niewykluczone jednak, że w ramach programu Nowy Ład rząd przeprowadzi pierwszą waloryzację świadczenia. Nieprzypadkowo, ma się to wydarzyć dopiero w 2023 roku, tuż przed wyborami.

Choć wartość świadczenia spada przez inflację, to kwota długoterminowych wydatków rządu robi wrażenie. - Warto zwrócić uwagę, że od narodzenia dziecka aż do momentu ukończenia przez nie 18. roku życia rodzice mogą otrzymać na jego wychowanie wsparcie w łącznej kwocie aż 108 tys. zł – mówiła Marlena Maląg.

Od 2015 roku na rzecz wypłat 500 plus z budżetu państwa wypłynęło 134 mld zł.

RadioZET.pl/Sieci/PAP