Co obiecują politycy przed wyborami? [DEBATA]

02.10.2019 08:33
Debata przed wyborami
fot. Jan Bogacz/TVP/East News

Pięciu przedstawicieli głównych ugrupowań i sześć pytań w debacie TVP. Jak odpowiadali politycy?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

We wtorek w przedwyborczej debacie politycy byli pytani o program 500 plus, związki partnerskie, służbę zdrowia, jawność majątków małżonków polityków, politykę zagraniczną i dopłaty dla rolników. Jak wypadli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Konfederacji?

Czy jest Pan za utrzymaniem programu 500 plus w obecnej formule?

Borys Budka, Koalicja Obywatelska: Nic, co zostało dane, nie zostanie zabrane. 500 plus było możliwe dlatego, że zostawiliśmy Polskę w bardzo dobrym stanie. Suchą stopą przeszliśmy przez kryzys gospodarczy

Podkreślił też, że „od samego początku” posłowie PO zgłaszali w parlamencie postulat, by wszystkie dzieci były objęte programem 500 plus.

Zobacz także

Kosiniak-Kamysz, Polskie Stronnictwo Ludowe: Jestem zwolennikiem tego programu.  
Przekonywał, że PSL jako jedyny klub opozycyjny poparł program 500 plus od początku. Zapewnił, że jest za kontynuowaniem programu 500 plus, bo, jak ocenił, dobrze służy on polskim rodzinom.

Jacek Wilk, Konfederacja Wolność i Niepodległość: Proponujemy największą w historii Polski obniżkę podatków

Jak dodał, to w większym stopniu niż 500 plus przyczyni się do poprawy bytu rodzin. „Polskie rodziny będą miały więcej pieniędzy w swoich rękach” – zapewniał.

Andrzej Rozenek, Sojusz Lewicy Demokratycznej: Lewica popiera program 500 plus, powinien być wprowadzony wcześniej. Niestety PiS się zatrzymał, po wprowadzeniu 500 plus nie poszedł dalej: nie pomaga polskim rodzinom, jeśli chodzi o dostępność do żłobków i przedszkoli, nadal nie ma publicznej komunikacji, która ułatwia polskim rodzinom podróżowanie po Polsce, dojazd do pracy i szkoły. Nie ma wsparcia dla emerytów. Lewica to wszystko zaproponuje.

Zobacz także

Jacek Sasin, Prawo i Sprawiedliwość: Za rządów poprzedników dzietność była na dramatycznie niskim, spadającym z roku na rok poziomie. Dlatego PiS zdecydowało o wprowadzeniu programu będącego wsparciem dla polskich rodzin. Program 500 plus to fundament naszej polityki, będziemy go oczywiście dalej realizować. Nie wierzcie zapewnieniom naszych konkurentów, że ten program utrzymają. Od początku krytykowali ten program i mówili, że będą go ograniczać.

Czy jest Pan za legalizacją związków jednopłciowych?

Kosiniak-Kamysz, Polskie Stronnictwo Ludowe: PSL nie popiera legalizacji związków homoseksualnych. Bronimy wartości rodziny określonej w konstytucji. Chrześcijańskie korzenie są dla nas niezwykle ważne. To jest nasza tradycja, nasza historia, nasza duma.

Dodał, że nie może zgodzić się na „cyniczne wykorzystywanie kościoła przez partię rządzącą”. Trzeba się „strzec tych, którzy są w stanie wykorzystać ambony Kościoła do własnych celów” – dodał.

Zobacz także

Jacek Wilk, Konfederacja Wolność i Niepodległość: To nie jest tak, że związki partnerskie są nielegalne, nie ma przepisu prawa w Polsce, który by o tym mówił. Lewa strona lubi posługiwać się zakłamanym językiem i wprowadzać w błąd co do takich ważnych kwestii. Pytanie raczej powinno brzmieć „czy związki homoseksualne powinny być uregulowane”.

Przekonywał, że życie prywatne powinno pozostać sferą prywatną, a państwo „powinno się jak najmniej wtrącać w nasze sprawy”. Wilk podkreślił również, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, dzięki któremu rodzą się dzieci. Nazwał to „dobrem, o które musimy dbać, strzec i wspierać” również w wymiarze finansowym.
Borys Budka, Koalicja Obywatelska: W programie KO zapisaliśmy kwestię związków partnerskich. Nie ma w nim mowy o adopcji. Dla nas równość wobec prawa nie narzuca, kogo powinniśmy kochać, jak mamy żyć, z kim mamy zawierać nasze związki. KO zapewni możliwość dziedziczenia, wspólnego rozliczania się i przede wszystkim możliwość dowiedzenia się o stanie zdrowia osoby bliskiej.

Zobacz także

Andrzej Rozenek, SLD: Lewica zadba o wszystkie rodziny. Każdy człowiek ma prawo do godności i do tego, żeby był szanowany przez państwo. Lewica przewiduje w przyszłości adopcję dzieci przez pary homoseksualne. O adopcji powinno decydować dobro dziecka, a nie polityka.
Jacek Sasin, PiS: Nie możemy zgodzić się, aby dzieci były poddawane procesom seksualizacji. Jesteśmy tolerancyjni, ale tolerancja nie oznacza afirmacji. Nie zgodzimy się na „plan Rabieja” .Ten oznacza najpierw wprowadzenie związków partnerskich, potem małżeństw homoseksualnych, a na koniec danie prawa tym małżeństwom na adopcję dzieci. Dzieci muszą być chronione, nie mogą stać się zabawką w rękach LGBT. W Polsce trwa ofensywa środowisk LGBT, które chcą narzucić Polakom nieakceptowaną przez nas wszystkich rewolucję ideologiczną, przebudować model rodziny w Polsce.

Jaki kształt powinna mieć polityka zagraniczna i relacje na linii Polska-USA?

Jacek Sasin, PiS: Możemy dziś mówić o najlepszych relacjach polsko-amerykańskich w historii. Współpraca gospodarcza w zakresie dostaw gazu daje nam bezpieczeństwo. Nasi poprzednicy z PO i PSL podpisali niekorzystne kontrakty z Rosją, które uzależniały nas energetycznie od tego kraju, a Polakom narzucały bardzo wysokie ceny za gaz, my to dzisiaj zmieniamy.

Sasin wspomniał o podpisanych przez rząd konwencjach wojskowych, które gwarantują stałą, wzmocnioną obecność amerykańską w Polsce, planowany zakup myśliwców F35.

Zobacz także

Andrzej Rozenek, SLD: Polityka PiS to pasmo niekończących się porażek i katastrof. PiS ma swoją wizytówkę, jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Ona brzmi 27:1. Takim wynikiem skończyło się głosowanie w Brukseli, w którym wszystkie państwa unijne były przeciwko rządowi PiS. Nie potraficie budować, nie potraficie w żaden sposób łączyć, skłócacie nas z sąsiadami. Robicie najgorszą politykę zagraniczną od 30 lat. Waszą wizytówka jest też ostatnia wizyta wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, który przyleciał do Polski, żeby dyktować nam, kogo nie wolno opodatkować. To amerykański wiceprezydent zabronił polskiemu premierowi opodatkowania wielkich koncernów amerykańskich. Jak mają polscy przedsiębiorcy konkurować, gdy amerykański przedsiębiorca tu nie płaci podatków, a Polacy muszą.

Zobacz także

Kosiniak-Kamysz, PSL: Relacje z USA należy wzmacniać, ale nie można opierać bezpieczeństwa Polski tylko na relacjach z jednym mocarstwem. Musimy mieć dobre relacje w UE, dobre relacje z naszymi sąsiadami na zachodzie i na wschodzie. Chciałbym, żeby rozliczano nas z celów, które stawiamy sobie w polityce zagranicznej.
Jego zdaniem, sukcesem będzie odblokowanie handlu na wschód, wynegocjowanie największego budżetu w UE, przejście Polski z „oślej ławki” do centrum zarządzania UE.

Borys Budka, KO: Relacje ze Stanami Zjednoczonym są bardzo ważne, ale równie ważne są nasze relacje z partnerami z UE. My udowodniliśmy naszą skuteczność w polityce zagranicznej, gdy kierowaliśmy naszą ojczyzną. To my wynegocjowaliśmy budżet dla Polski, blisko pół miliarda zł dla naszego kraju. Rząd PiS na tym polu poniósł olbrzymią klęskę.
Jacek Wilk, Konfederacja: Mieliśmy wstać z kolan, a zmieniliśmy tylko klęczniki. Polityki zagranicznej nie ma, bo istnieje tylko wtedy, gdy jest długofalowa i suwerenna. To nie może być tak, że jesteśmy przedmiotem dominacji tylko jednego państwa, albo jesteśmy zdani na relacje tylko z jednym państwem. Stany Zjednoczone są dla nas ważne pod względem militarnym zwłaszcza, ale musimy prowadzić wielowektorową mądrą politykę zagraniczną opartą o nasz interes narodowy. Bo w polityce nie ma sentymentów, są tylko interesy. My stawiamy na dobre relacje z sąsiadami, przede wszystkim gospodarcze, budować nowe połączenia drogowe, kolejowe, wodne. Stawiamy na suwerenne relacje z Brukselą, dlatego wypowiemy pakiet klimatyczny, który bardzo Polsce szkodzi, jest czysto ideologiczny, niepotrzebny.

Zobacz także

Co zrobić, żeby w systemie opieki zdrowotnej pojawiło się więcej lekarzy i pielęgniarek? 

Jacek Wilk, Konfederacja: Przywołuję przykład Singapuru, który ma jeden z najlepszych systemów zdrowotnych na świecie. Wprowadźmy ten system i przestańmy zawracać do czasów PRL. W Singapurze, mimo że procent PKB wydawany na służbę zdrowia należy do najniższych na świecie, wszystkie wskaźniki pokazują, że system ten działa świetnie.
Borys Budka, KO: Strumień pieniędzy na nagrody dla ministrów, samoloty dla VIP-ów itd., powinien płynąć do służby zdrowia. Przez ostatnie cztery lata doszło do gwałtownego pogorszenia sytuacji w służbie zdrowia.

Zobacz także

Kosiniak-Kamysz, PSL: Lider ludowców zaproponował uczestnikom debaty podpisanie „paktu na rzecz zdrowia”, który zawiera m.in. zobowiązanie do zwiększenia finansowania służby zdrowia do 6,8 proc. PKB, zwiększenie wynagrodzeń lekarzy i pielęgniarek, by zatrzymać ich w kraju, zwiększenie limitów przyjęć na studia medyczne, skrócenie procesu nostryfikacji dyplomów, a także wprowadzenie „europejskiego programu walki z rakiem”.
Jacek Sasin, PiS: PiS nie potrzebuje żadnych „paktów opozycji”. W czasie rządów Zjednoczonej Prawicy wyraźnie wzrosła liczba lekarzy i pielęgniarek: lekarzy o 11 tys., a pielęgniarek o 20 tys. Zwiększyliśmy o ponad 3 tys. liczbę miejsc na studiach medycznych. Rząd zwiększa też nakłady na służbę zdrowia – w tym roku ponad 100 mld zł w przyszłym 120 mld zł. W ciągu najbliższej kadencji podwoimy nakłady, które były za rządów PO-PSL.

Zobacz także

Andrzej Rozenek, SLD: Lewica wie, jak skrócić kolejki do lekarzy specjalistów. Musimy zwiększyć ilość pieniędzy do 7,2 proc. PKB. Ludzie umierają w kolejkach do lekarzy. Czas oczekiwania do lekarza specjalisty znacząco się wydłużył, brakuje lekarzy i pielęgniarek, brakuje pieniędzy na leki, brakuje leków, jest chaos w służbie zdrowia, zamknięto ponad 60 szpitali.

Czy majątki bliskich najważniejszych osób w państwie powinny być jawne?

Kosiniak-Kamysz, PSL: Trzeba ujawnić majątki, premier się do tego zobowiązywał. Niestety Polacy nie zapoznają się przed wyborami z prawdą o majątkach najważniejszych urzędników państwowych. Koalicja Polska (PSL wraz z Kukiz’15 – przyp.red) została zawiązana po to, by wprowadzić ustawę antykorupcyjną. Symbolem przyzwoitości i prawości obecnego rządu jest trzech muszkieterów: pan Misiewicz, pan Kuchciński i pan Banaś. Z tym trzeba zrobić porządek. Można to zrobić, oddając władzę w ręce obywateli.

Zobacz także

Jacek Sasin, PiS: Tym się różnimy od konkurentów, że nie chronimy kolegów. To nie nasze standardy. PiS było prekursorem jawności w życiu publicznym. Zaproponowaliśmy ustawę gwarantującą jawność majątków rodzin najważniejszych osób w państwie. Tej ustawy nasi konkurenci z PO nie poparli, byli albo przeciwko, albo wstrzymali się od głosów.
Borys Budka, KO: Nie trzeba żadnych specjalnych ustaw, żeby żona premiera ujawniła majątek, który został na nią przepisany, zanim premier Morawiecki musiał go ujawnić. Wystarczy zwykła ludzka przyzwoitość, by czołowi politycy nie odbierali telefonów od gangsterów. Nie trzeba specjalnej ustawy, tylko wystarczy nie kraść. Niestety ten rząd co innego mówi, a co innego robi.

Jacek Wilk, Konfederacja: Oczywiście, że trzeba popierać jawność w życiu publicznym. Postulujemy bardzo głębokie reformy ustrojowe, które konsekwentnie oddzielają władzę sądowniczą od innych władz.

Zobacz także

Andrzej Rozenek, SLD: PiS chce wprowadzić pewien element jawności. W jaki sposób wpłynie to na zwykłego obywatela?

 

Ile wynosi dziś i ile powinna wynosić średnia dopłata dla rolnika do hektara?

Borys Budka, KO: Jeśli Koalicja Obywatelska wygra wybory, wynegocjuje więcej pieniędzy z unijnego budżetu dla polskiej wsi. Jarosław Kaczyński obiecywał, że dopłaty do hektara będą równe, takie jak w UE. Mamy rok 2019 i Jarosław Kaczyński obiecuje to po raz kolejny. Jeżeli uda nam się wynegocjować 100 mld więcej dla Polski, w tym będzie 15 mld więcej także dla rolników.
Andrzej Rozenek, SLD: Spór z Brukselą może doprowadzić do tego, że polscy rolnicy nie będą otrzymywali dopłat. Lewica zamierza pomóc rolników m.in. poprzez działania dotyczące zapobiegania suszom i stepowieniu gleb.

Zobacz także

Jacek Wilk, Konfederacja: Polscy rolnicy są dyskryminowani tym, że te dopłaty są nierówne względem innych państw członkowskich. Polska wieś pustoszeje, ma ogromy problem z odpływem młodych rolników. Nie uratujemy polskiego rolnictwa, ustalając wysokość dopłat. Rolnictwo jest zadłużone. Trzeba coś z tym zrobić, inaczej ziemia przejdzie w obce ręce. Dlatego Konfederacja postuluje dziesięcioletni okres uchylenia płacenia podatku gruntowego, po to, by w Polsce rolnicy mogli odetchnąć. Będziemy też walczyć o rynki zbytu, bez względów ideologicznych, wszędzie, gdzie się da.
Kosiniak Kamysz,PSL: Za czasów rządów PO-PSL doprowadzono do wyrównania poziomu dopłat do średniej europejskiej. Dziś trzeba je podnieść i zrównać z poziomem niemieckim czy francuskim. I to obiecujemy, że to będzie 1200 zł do hektara.

Zobacz także

Jacek Sasin, PiS: Dzisiaj polski rolnik dostaje 216 euro dopłaty, natomiast średnia europejska to ponad 260 euro, w Niemczech 270 euro, w Holandii nawet 450. My gwarantujemy dzisiaj polskim rolnikom, że w ciągu najbliższych dwóch lat doprowadzimy do tego, że dopłaty zostaną wyrównane

 Wybory parlamentarne odbędą się w niedzielę 13 października

 
 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP