Zamknij

500 plus wzrośnie Nowym Ładzie do 700 plus? Rząd nie ma wyjścia

20.04.2021 14:42
500 plus
fot. MONKPRESS/East News

Nowy Ład ma dawać biednym i odbierać bogatym. Kluczowym elementem postpandemicznej rzeczywistości w Polsce ma być według przecieków wzmocniony program 500 plus, którego wartość może wzrosnąć do 700 zł na dziecko. Minister finansów Tadeusz Kościński deklarował już nawet, ze pieniądze na to znajdzie od ręki.

500 plus rozliczane z realizacji stawianych przed świadczeniem oficjalnie zadań jest całkowitą porażką. Program miał podnieść dzietność w Polsce i uchronić nas przed katastrofą demograficzną, ale zawiódł: obecnie w Polsce rodzi się jeszcze mniej dzieci, niż przed jego wdrożeniem.

Kosztujący rocznie 40 mld zł program przynosi jednak rządowym inne benefity: oddanie żelaznego elektoratu, któremu „nikt inny tyle nie dał”. W rezultacie już dziś mówi się o waloryzacji świadczenia przez wyborami parlamentarnymi, co według przecieków może zostać zapisane u podstaw Nowego Ładu.

Nowy Ład: 500 plus może wzrosnąć do 700 zł. Dla rządzących to „atrakcyjny pomysł”

500 plus stało się podstawą polityki społecznej rządu i politycy PiS nie pozwolą, żeby ktokolwiek o tym zapomniał. Można się więc spodziewać, i przecieki to potwierdzają, że świadczenie ma być ważnym elementem Nowego Ładu, który z powodu konfliktów w Zjednoczonej Prawicy zaczyna być pozycjonowany jako program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości.

Założenia programu są trzymane w tajemnicy przed koalicjantami, którzy mają wgląd tylko w wybrane zagadnienia. Nowy Ład ma według rządu wspierać osoby zarabiające najmniej, przy zapewnieniu odpowiednich środków na wspomożenie wychowywania dzieci. Zapłacić za to mają w wyższych podatkach osoby, które pensje mają wyższe niż średnie.

500 plus według zapowiedzi miałoby zostać zwaloryzowane w 2023 roku, a więc bezpośrednio przed wyborami parlamentarnymi. Deklaracja ministra finansów o gotowości podwyższenia świadczenia tu i teraz mogła więc obliczona na pokazanie koalicjantom, że Polacy mogą pójść do urn wcześniej. Solidarna Polska i Porozumienie Gowina w razie samodzielnego startu będą mieć problem z przekroczeniem progu wyborczego.

500 plus w Nowym Ładzie kiełbasą wyborczą. Waloryzacja przed wyborami

Dzięki wewnętrznym walkom w Zjednoczonej Prawicy dowiedzieliśmy się, że podwyżka 500 plus jest na horyzoncie i zapewne będzie wpisana w założenia Nowego Ładu. Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista FOR, w programie „Money. To się liczy” stwierdził, że nie ma złudzeń: będzie nas to sporo kosztować.

Już 500 plus to jest bardzo drogi program, kosztuje ponad 40 mld zł, czyli niemal 2 procent PKB. Dodatkowe 200 zł dawałoby łącznie 2,5 procent PKB. Taki pojedynczy program socjalny jest niespotykany w Europie i w krajach OECD. To nie jest dobry pomysł, aczkolwiek dla specjalistów od marketingu politycznego może być bardzo atrakcyjny, bo dobrze się sprzedaje.

dr Sławomir Dudek

Ekonomista dodał, że nie sztuką jest wydawać dużo: zwalczanie ubóstwa u dzieci można by osiągnąć wydając kilkanaście procent kwoty przeznaczanej na 500 plus, z której większość, jak się wydało, trafia do bogatszych rodziców.

Podwyżka 500 plus nieunikniona. Wyborcy nie wybaczą rządowi „zabrania” 200 zł

Prezentacja Nowego Ładu została odwołana bezterminowo. Według oficjalnego stanowiska rząd jest zbyt zajęty walką z trzecią falą, żeby dzielić się swoimi planami na przyszłość. Nieoficjalne przecieki pokazują co innego: wciąż trwają dyskusje na temat kształtu i poparcia dla programu, co wiąże się od czasu do czasu z balonami próbnymi w postaci kontrolowanych przecieków do mediów.

Podwyżka 500 plus jest już w związku z tym praktycznie przesądzona: beneficjenci usłyszeli, że są na to pieniądze, jeśli więc waloryzacji nie będzie, zaczną odczuwać, że rząd im obiecane 200 zł zabrał. Nowy Ład musi to uwzględnić.

RadioZET.pl/money.pl