Zamknij

500 plus wstrzymane od 2022 roku? Urzędnicy nie chcą wypłacać świadczeń

26.07.2021 13:22
tablica o programie 500 plus
fot. Lukasz Piecyk/REPORTER/East News

Pracownicy ZUS mają przejąć obsługę programu 500 plus od 1 stycznia 2022 roku. Od początku pandemii zaczęli zajmować się dodatkowo obsługą tarcz, są odpowiedzialni za 13. i 14. emerytury, a od 1 sierpnia 2021 zajmują się także programem „Dobry start”. Przeciążenie obowiązkami, regularna praca na nadgodzinach i w weekendy doprowadziła urzędników do ostateczności: coraz bardziej prawdopodobny jest strajk. Czy przez niego wypłat 500 plus nie będzie?

500 plus stało się dla wielu rodzin ważnym składnikiem domowego budżetu. Utrzymanie świadczenia jest priorytetem dla wszystkich polityków, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że pieniądze wydawane z budżetu państwa są niezbędne do zdobycia poparcia społecznego i dobrego wyniku w wyborach.

Rząd przez długie lata straszył więc, że jak władzę przejmie opozycja, to pieniądze przestaną płynąć, mimo że  politycy wyraźnie tłumaczyli, że takich planów nie ma. Wstrzymanie wypłat 500 plus może jednak udać się niechcący rządowi, który postanowił odebrać program samorządom (które zarabiały na jego prowadzeniu) i przekazać do ZUS. Pracujący w Zakładzie urzędnicy ostrzegają, że nakładanie coraz to nowych obowiązków oznacza pracę ponad siły i coraz śmielej mówią o strajku. Bronią atomową w niej może być wstrzymanie wypłat 500 plus.

500 plus nie będzie wypłacane po 1 stycznia 2022? Świadczenie może zostać wstrzymane przez strajk

Rząd przygotował ogromną rewolucję w 500 plus. Od 1 stycznia 2022 roku obsługę programu ma przejąć ZUS. Automatyzacja procesów ma przynieść wymierne oszczędności: w ciągu dekady zarządzanie programem ma być tańsze o ponad 3 mld zł.

Z punktu widzenia beneficjentów zmiana będzie oznaczać, że wnioski o świadczenie będzie się składać wyłącznie drogą elektroniczną, a środki będą przekazywane tylko przelewem na wskazany rachunek bankowy. Gorzej wygląda sprawa z punktu widzenia samorządów: do obsługi programu zatrudniono 12 000 osób. Od 1 stycznia 2022 roku nie będą już potrzebni, nie będzie także środków na wypłacanie im wynagrodzeń.

Obowiązki tej armii urzędników mają przejąć pracownicy ZUS. I nie są z tego powodu zadowoleni, wskazując, że już teraz pracują ponad siły. Problem wskazała Monika Ditmar, sekretarz zarządu głównego Związku Zawodowego Pracowników ZUS.

Starsi, bardziej doświadczeni pracownicy masowo uciekają. Jest bardzo dużo wakatów do obsadzenia. Na miejsce odchodzących nie są jednak rekrutowani kolejni ludzie. Ich obowiązki są rozdzielane pomiędzy tych, którzy zostali, ale nie daje się im z tego tytułu żadnych dodatkowych pieniędzy.

Monika Ditmar

Rosnące niezadowolenie pracowników ZUS sprawiło, że coraz częściej i głośniej mówią oni o strajku. Wsparcie deklarują związki zawodowe.

Urzędnicy domagają się podwyżek, zwiększenia liczby etatów i zdjęcia części obowiązków. ZUS tłumaczy, że robi co może, żeby zapewnić zatrudnionym godne warunki pracy, ale to rząd decyduje jakim budżetem będzie dysponował Zakład. Strajk, jeśli do niego dojdzie, będzie więc zapewne wymierzony w rząd.

Strajkujący mogą chcieć zagrozić działaniami mającymi uderzyć w popularność obozu rządzącego. Wstrzymanie wypłat emerytur wydaje się być pomysłem zbyt daleko idącym, jako że te świadczenia to jedyny dochód seniorów. 500 plus z kolei jest w założeniu dodatkowym przychodem, jego wstrzymanie – albo zadeklarowanie, że może do tego dojść – będzie miało mniejsze negatywne skutki dla beneficjentów, a odpowiedzialnością za brak wypłaty związki zawodowe obarczyłyby rząd.

Decyzja o ewentualnym strajku ma zostać podjęta przez pracowników ZUS w sierpniu 2021 roku, protest miałby się zacząć we wrześniu 2021 roku. Czy dotrwałby do 2022 roku, tak by zagrozić wypłatom 500 plus, trudno stwierdzić.

RadioZET.pl