Zamknij

500 plus w Nowym Ładzie odebrane lepiej zarabiającym?

13.04.2021 17:41
500 plus
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Należałoby się zastanowić, czy wszyscy rodzice powinni dostawać 500 plus – stwierdził poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański zapytany o tajniki nadchodzącego Nowego Ładu. Rząd zapowiadał, że szykuje plany dawania biednym i zabierania bogatym.

  1. 500 plus w Nowym Ładzie nie dla wszystkich? Wysokość kryterium dochodowego
  2. 500 plus w Nowym Ładzie z kryterium dochodowym? Oficjalne stanowisko Ministerstwa Rodziny

500 plus należy się na każde dziecko, choć nawet w PiS pojawiają się głosy, że to nie jest sprawiedliwe. Przykładem był apel prezydenta Andrzeja Dudy, który prosił, żeby lepiej sytuowani Polacy nie odbierali swoich podatków z powrotem w postaci świadczenia na dzieci.

Z przecieków dotyczących Nowego Ładu wynika, że rząd zamierza sypnąć groszem do portfeli najgorzej zarabiających Polaków, zwalniając ich z płacenia podatku dochodowego, rekompensując to odpowiednim podwyższeniem obłożenia fiskalnego dla osób, które zarabiają powyżej średniej. Tadeusz Cymański dał do zrozumienia, że wprowadzanie nowej sprawiedliwości społecznej może pójść o krok dalej: zasugerował, że „najbardziej zamożni” powinni zostać świadczenia pozbawieni.

500 plus w Nowym Ładzie nie dla wszystkich? Wysokość kryterium dochodowego

500 plus na każde dziecko to wyjątkowo droga kiełbasa wyborcza – rocznie kosztuje podatników 40 mld złotych. To ogromna kwota, co do której na dodatek są wątpliwości, czy Polskę stać na jej wydawanie – stąd głosy ekonomistów wzywające do ograniczenia liczby beneficjentów świadczenia.

Jednym z częściej wracających pomysłów jest kryterium dochodowe: rodziny, które zarabiałyby godnie, 500 plus już by nie otrzymywały. Wśród spekulacji pojawiło się nawet uzależnienie wypłaty środków od przyjęcia szczepionek, jeśli chętnych Polaków będzie za mało do osiągnięcia odporności zbiorowej.

Temat 500 plus w dyskusjach o Nowym Ładzie pojawiał się do tej pory raczej pod kątem spodziewanej waloryzacji świadczenia. Miałaby ona zostać przeprowadzona w 2023 roku, żeby zdobyć partii rządzącej trochę głosów, dlatego gdy minister finansów Tadeusz Kościński oznajmił, że ma już przygotowane środki na podwyżkę 500 plus do 700 zł, pojawiły się domniemania o możliwych wcześniejszych wyborach parlamentarnych.

Tadeusz Cymański w rozmowie z „Super Expressem" niespodziewanie oznajmił, że w ramach realizacji zapowiedzianego w Nowym Ładzie równego obciążenia Polaków skutkami kryzysu wywołanego przez koronawirusa „należałoby się zastanowić, czy najbardziej zamożni powinni nadal dostawać 500 plus”.

Poproszony o uściślenie poseł Solidarnej Polski dodał, że świadczenie mogłoby trafiać tylko do rodzin, w których dochód na osobę nie przekraczałby miesięcznie 4000 zł. W przypadku posiadania jednego dziecka rodzice przestaliby więc otrzymywać 500 plus, jeśli zarabialiby po około 7000 zł (lub więcej).

Kryterium byłby więc dochód nominalny, a nie rozporządzalny – ten według GUS wyniósł w 2019 roku 1819 zł na członka rodziny.

500 plus w Nowym Ładzie z kryterium dochodowym? Oficjalne stanowisko Ministerstwa Rodziny

Na rewelacje posła Cymańskiego błyskawicznie zareagowało Ministerstwo Rodziny. Wiceminister Stanisław Szwed zadeklarował, że rząd nie zamierza wprowadzać do programu 500 plus żadnego kryterium dochodowego i pieniądze będą w dalszym ciągu przysługiwać wszystkim rodzicom.

Jak pokazały analizy, więcej środków z programu 500 plus otrzymują rodziny zamożne niż biedne. Wynika to najprawdopodobniej z faktu, że bogatych stać na większą liczbę dzieci, co skutkuje także wyższymi wypłatami od państwa.

Wypowiedź Tadeusza Cymańskiego może być częścią politycznej wojny, jaką toczą z PiS koalicjanci. Nowy Ład ma zostać zaprezentowany jako program Prawa i Sprawiedliwości, a jego szczegóły są podobno utrzymywane w tajemnicy przez Solidarną Polską i Porozumieniem Gowina.

Z częścią rozwiązań partia Zbigniewa Ziobry otwarcie się nie zgadza, pojawienie się sugestii o chęci ograniczenia w Nowym Ładzie 500 plus może być częścią kampanii mającej na celu negatywne nastawienie opinii publicznej do sztandarowego rządowego projektu.

RadioZET.pl/money.pl/Super Express