Zamknij

500 plus na wakacje. Branża turystyczna pełna obaw

03.07.2020 13:56
500 plus na wakacje. Haczyk w ustawie o bonie turystycznym?
fot. Halfpoint/Shutterstock (ilustracyjne)

Bon 500 plus pomoże tylko w ograniczonym stopniu - alarmują przedstawiciele branży turystycznej. "Rzeczpospolita" wskazała, że trafi on głownie do taniej bazy noclegowej i nie pomoże tym, którzy ucierpieli najbardziej - czyli hotelarzom w dużych miastach.

500 plus na wakacje ma być motorem dla krajowej branży turystycznej, która mocno ucierpiała podczas pandemii koronawirusa. Senat pracuje na ustawą, którą w czerwcu uchwalił Sejm.

Zakłada ona przyznanie na każde dziecko bonu elektronicznego o wartości 500 zł, który będzie można wydać tylko na usługę turystyczną, na przykład nocleg czy przewodnika. Z kolei Senat zaproponował, aby programem objąć dzieci rodziców pracujących za granicą oraz emerytów i rencistów. 

500 plus na wakacje nie uratuje branży?

Okazuje się, że branża turystyczna, która jest adresatem całego programu, sceptycznie patrzy na rządowy program. - W wyniku pandemii przychody w branży hotelarskiej od marca gwałtownie spadły, w wielu obiektach o 100 procent. Mimo poluzowania ograniczeń frekwencja jest niska, a w hotelach położonych w miastach – bardzo niska - tłumaczył Ireneusz Węgłowski, prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego (IGHP), cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Zobacz także

Dodał, że na programie bonu turystycznego skorzysta tylko tania baza noclegowa. - Bon niestety nie pomoże tym, którzy naprawdę potrzebuje pomocy w tym sezonie, czyli właścicielom hoteli i apartamentów z dużych miast - komentował Grzegorz Żurawski, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Najmu Krótkoterminowego, w rozmowie z gazetą.

Nie odbywają się konferencje, targi, wystawy ani koncerty. Nie ma więc gości, a ceny spadają. Nikt raczej na wakacje nie wybiera się do dużego miasta, tylko nad morze, w góry czy do agroturystyki. Tam więc problemu z gośćmi nie ma, a ceny są windowane, bo popyt jest bardzo duży. Na te podniesione ceny zostaną wydane przyznane bony, a do miast nikt nie pojedzie

Grzegorz Żurawski

Dużym ograniczeniem dla branży jest fakt, że bon turystyczny można wydać na "usługę hotelową". Takiego statutu nie ma wiele apartamentów i innych miejsc noclegowych. W rezultacie może się okazać, że w prywatnej kwaterze nad morzem czy w górach nie będzie szansy rozliczyć się z bonem turystycznym od rządu. 

Zobacz także

-  Spora część apartamentów funkcjonuje jako zwykłe mieszkania. Nie przeszła wszystkich wymogów związanych ze zmianą sposobu wynajmowania, są to po prostu mieszkania wynajmowane na doby. Ich właściciele nie mają założonych działalności gospodarczych lub jeśli mają działalność gospodarczą, nie mają odpowiedniej klasyfikacji PKD, czyli 55.10. Nie przekształcili lokalu z mieszkalnego w użytkowy. Płacą więc nadal podatek od mieszkania, a nie lokalu komercyjnego, nie zgłosili tego lokalu do gminnego rejestru miejsc noclegowych - wyjaśniła w rozmowie z "Rz" Marlena Kosiura, analityk portalu InwestycjewKurortach.pl.

Andrzej Kindler, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki, skwitował, że "znaczna cześć branży turystycznej z wprowadzenia bonu nie skorzysta i czeka na zapowiadane przez wicepremier Jadwigę Emilewicz rozwiązania ratujące ten sektor gospodarki". 

RadioZET.pl/Rzeczpospolita