500 plus. Kobieta wyłudziła prawie 17 tys. zł z nienależnego świadczenia

Piotr Drabik
31.05.2019 10:01
500 plus na 1 dziecko 2019. Kobieta wyłudziła prawie 17 tys. złotych z 500 plus
fot. piosi/Shutterstock (ilustracyjne)

Nawet osiem lat więzienia grozi kobiecie, która miała wyłudzić prawie 17 tys. zł z tytułu nienależnie przyznanego m.in. świadczenia 500 plus. Śledczy z Białegostoku w czerwcu mają przedstawić akt oskarżenia.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy 500 plus powinno być wypłacane bogatym rodzinom?

Liczba głosów:

500 plus, czyli sztandarowy program prorodzinny rządu PiS, do tej pory przyznawany był na drugie i każde kolejne dziecko. Zmieni się to od lipca tego roku, kiedy świadczenie 500 złotych miesięcznie rodziny otrzymają także na pierwsze dziecko. 

Nie wszyscy, którzy złożyli wniosek o przyznanie 500 plus, powinni otrzymać świadczenie.

Zobacz także

Wyłudziła z 500 plus tysiące złotych 

Jak podał "Kurier Poranny", Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe prowadzi śledztwo w sprawie kobiety, która miała wyłudzić w ten sposób prawie 17 tys. zł. W tej kwocie mieszczą się również inne świadczenia społeczne, nie tylko 500 plus.

- Prowadzimy postępowanie dotyczące doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wyłudzenie różnego rodzaju zasiłków z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Białymstoku, w tym świadczenia 500 plus - powiedział Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe, cytowany przez gazetę.

Postępowanie wszczęto w grudniu 2018 roku, ale do tej pory śledczy nie wykonali czynności z podejrzaną. Zdaniem Zalesko powodem jest stan kobiety. - Będziemy podejmowali próby dokonania czynności z jej udziałem - zapewnił białostocki prokurator. Kobiecie grozi do 8 lat więzienia.

Według nieoficjalnych informacji wymiar sprawiedliwości o sprawie poinformował ojciec dziecka. - Zdarzają się postępowania dotyczące wyłudzenia różnego rodzaju świadczeń, ale nie jest to olbrzymia skala - wskazał Wojciech Zalesko.

Zobacz także

Ojcowie piszą donosy

Postępowanie potwierdził Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Białymstoku. - Prokuratura wystąpiła do nas o dokumenty, ale jak się sprawa skończyła, nie wiem - powiedziała Halina Pietrzykowska, kierownik świadczeń rodzinnych MOPR w Białymstoku, w rozmowie z dziennikiem.

Tylko w białostockim MOPR-ze w 2018 roku nienależnie pobrane świadczenia 500 plus wyniosły 725 tys. zł. Rok wcześniej bo to o ponad połowę mniej - 305 tys. zł. Z kolei od początku bieżącego roku ta kwota wyniosła już 300 tys. zł.   

- Zazwyczaj są to kwoty rzędu kilku tysięcy złotych, ale są zwroty i po 8 tysięcy, i po 9 tysięcy złotych. Najwięcej ma do oddania rodzic, który nienależnie pobrał 13,5 tysiąca złotych. Będzie musiał zapłacić też i odsetki - poinformowała Pietrzykowska.

Skąd ośrodki pomocy społecznej wiedzą o nienależnie przyznanych 500 plus? Głównie z donosów.

- Najczęściej piszą je ojcowie dzieci. Że matka się nie zajmuje dzieckiem, a środki przeznacza na cele niezwiązane z jego utrzymaniem. Wtedy badamy sytuację w oparciu o wywiad środowiskowy i ustalamy, czy rzeczywiście zarzuty się potwierdzają - dodała Pietrzykowska.

Zobacz także

RadioZET.pl/Kurier Poranny/PTD