Zamknij

„500 plus może się posypać”. Wypłaty zagrożone już niebawem?

15.09.2021 08:27
dziecko trzymające banknot 500 zł
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Zaplanowane przez rząd zmiany w funkcjonowaniu 500 plus, w szczególności powierzenie zarządzania świadczeniem ZUS, może doprowadzić do „posypania się” programu. Urzędnicy już teraz mają nadmiar obowiązków, nowym mogą po prostu nie podołać – ostrzega Piotr Szumlewicz, szef Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.

500 plus od czasu wprowadzenia w 2016 roku przeszło tylko jedną dużą zmianę: rozszerzenie świadczenia na wszystkie dzieci. Już 1 stycznia 2022 program czeka jednak prawdziwa rewolucja. Pieniądze nie będą już przyznawane przez samorządy, lecz przez urzędników ZUS.

Pracownicy Zakładu już teraz głośno narzekają na przepracowanie i zbyt niskie ich zdaniem pensje. Urzędnicy szykują się do strajku, jeśli postulat zwiększenia wynagrodzeń o 60 procent, analogicznie do podwyżek przyznanych sobie przez polityków, nie zostanie spełniony. I ostrzegają, że wypłatom 500 plus na czas mogą nie podołać.

Wypłaty 500 plus zagrożone? Pracownicy ZUS ostrzegają

Przeniesienie 500 plus do ZUS ma dać w ciągu dekady ponad 3 mld zł oszczędności. O tyle mniej kosztować będzie obsługa programu, co oznacza między innymi brak wypłat pensji dla urzędników samorządowych, którzy rozpatrywaniem wniosków i wypłatą świadczeń zajmowali się do tej pory. Była to praca dla 12 000 osób.

ZUS zatrudnia 40 000 osób. Urzędnicy zajmują się emeryturami, rentami, programem „Dobry start” (czyli 300 plus) oraz świadczeniami pomocowymi dla przedsiębiorstw. Nowych etatów z okazji przejęcia 500 plus nie będzie – dodatkowe obowiązki spadną na dotychczasowych pracowników. Paweł Żebrowski, rzecznik ZUS, przekazał serwisowi mony.pl, że dzięki cyfryzacji Zakładu nie będzie to żadnym problemem.

Program będzie realizowany w oparciu o systemy informatyczne. W tej sytuacji obciążenie pracowników ZUS dodatkowymi zadaniami będzie stosunkowo niewielkie.

Paweł Żebrowski

Piotr Szumlewicz ze Związkowej Alternatywy już takim optymistą nie jest. Szef związku ostrzegł w rozmowie z serwisem money.pl, że mogą pojawić się problemy z funkcjonowaniem programu, a pieniądze mogą nie trafić do beneficjentów.

„Zcyfryzowania” wypłat 500 plus zupełnie nie rozumiem. Przecież te wnioski muszą być weryfikowane! Jakim cudem automat rozpozna, czy świadczenie nie będzie trafiać np. do ojca, który od roku nie opiekuje się rodziną? Nie opowiadajmy więc bajeczek. Moim zdaniem 500 plus może się po prostu posypać po przeniesieniu do ZUS.

Piotr Szumlewicz

500 plus na dotychczasowych zasadach wypłacane będzie do końca 2021 roku. Od 1 stycznia 2022 programem ma zająć się ZUS. Pracownicy Zakładu nie są z tego powodu zadowoleni: domagają się podwyżek oraz zmniejszenia obciążenia pracą, a w realizacji tego drugiego postulatu dołożenie nowych obowiązków na pewno nie pomoże. Coraz częściej pojawiają się więc zapowiedz strajku powszechnego, podczas którego może dojść do wstrzymania wypłat emerytur i innych świadczeń.

ZUS tego zagrożenia jest świadomy, zapewnia jednak, że jest gotowy na wszystko, a „do strajku jeszcze daleka droga”. Związkowcy zapowiedzieli, że może dojść do niego w październiku 2021 roku.

RadioZET.pl/money.pl