Zamknij

500 plus będzie waloryzowane. PiS szykuje nowy program przed wyborami

22.02.2021 08:03
rząd szykuje podwyżkę 500 plus
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

500 plus przyczyniło się do poprawy sytuacji materialnej rodzin, ale nie sprawiło, że rodzi się więcej dzieci. PiS chce temu zaradzić.

„Nowy ład” to nowy, wieloletni program PiS, który jak mówił rzecznik rządu Piotr Müller, jest „na miarę największych projektów PiS z poprzednich lat”.

Nowy pomysł PiS ma nieść za sobą kolejny zastrzyk gotówki dla rodzin, a tym samym, ma zachęcić Polski do rodzenia dzieci. Kiedy wystartuje? Tuż przed wyborami, czyli w 2023 roku – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

"Nowy ład", czyli przedwyborczy program PiS

500 plus zdało egzamin, jeśli popatrzymy wyłącznie na sytuację materialną polskich rodzin. Pierwotny cel tego programu był jednak inny: zwiększyć dzietność, bez czego zawalić się może m.in. system emerytalny. Tutaj oczekiwanej poprawy nie widać…

Jedno jest pewne. Kluczowy program Prawa i Sprawiedliwości przewidujący darmową gotówkę był skuteczną „kiełbasą wyborczą”. PiS już pracuje nad kolejnym sposobem na zdobycie przychylności wyborców. W 2023 roku świadczenie wzrośnie – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

Wszystko za sprawą nowego, wieloletniego programu pod hasłem „Nowy polski ład”, którego założenia rząd ma przedstawić już w marcu.

Punkt pierwszy: strategia demograficzna, czyli jak skłonić Polski do rodzenia. Realizacji tego celu ma pomóc nowy urząd – Instytut na rzecz Rodziny i Demografii. Nowy instytut będzie kontrolował, czy polityka demograficzna rządu jest skuteczna. A najważniejszym przedwyborczym postulatem okaże się podwyżka 500 plus.

Podwyżka 500 plus. Od kiedy? O ile?

O potrzebie waloryzacji świadczenia pisaliśmy już wiele. Ustawa wprowadzająca 500 plus przewiduje bowiem, że w razie wzrostu inflacji rząd może dostosować kwotę świadczenia do rosnących cen w sklepach. Do tej pory PiS nie zdecydował się skorzystać z narzędzia, które sam wprowadził.

Efekt? Inflacja rośnie, a wartość 500 plus maleje. Za taką kwotę zrobimy dziś znacznie skromniejsze zakupy, niż na początku tego programu w 2016 roku.

„Nowy ład” ma to zmienić. W dzienniku czytamy o dwóch sposobach na podwyżkę świadczenia, co ma być kartą przetargową PiS w kolejnych wyborach parlamentarnych.

Sposób pierwszy to regularna waloryzacja o wskaźnik inflacji. Pierwsza podwyżka miałaby być wypłacona w 2023 roku. Drugi: corocznie zwiększanie  świadczenia o stałą kwotę (tak jak np. zwiększa się emeryturę minimalną). Skąd rząd weźmie na to pieniądze? Częściowo nowe 500 plus sfinansują media. W „Wyborczej” czytamy, że to opodatkowanie „gigantów cyfrowych” pomoże uzyskać pieniądze na podwyżkę.

Środki na ten cel niezmiennie pochodzić będą z uszczelniania VAT. Poprawa ściągalności tego podatku stała się dla rządu argumentem za dalszym rozdawaniem pieniędzy w postaci 500 plus, trzynastki czy czternastki. Ekonomiści nie pierwszy raz wskazują, że to nie wystarczy. O fikcji uszczelniania VAT pisał dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.

- Z reguły wydatkowej wynika, że efekty uszczelnienia w podatku VAT to jedynie 22 mld zł. To zaledwie połowa kosztów 500 plus. Gdyby dodać tylko 13-tkę i 14-tkę, to jedna złotówka z uszczelniania VAT musiałaby się cudownie przemienić w 3 złotówki, aby sfinansować tylko podstawowe programy socjalne PiS. A gdzie tarcze finansowe lub obniżki podatków? – podsumował ekspert.

RadioZET.pl/”Gazeta Wyborcza”