5 tysięcy złotych za spacer z dzieckiem po chodniku. Sąd: to absurdalny przepis

10.09.2019 08:31
5000 złotych za spacer z dzieckiem
fot. Shutterstock/Zodiacphoto (ilustracyjne)

Spacer z dzieckiem po chodniku może zakończyć się kosztownym mandatem. Do absurdalnych wniosków doszedł Sąd Rejonowy w Sokółce.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Spór dotyczy konstrukcji jednego z przepisów kodeksu wykroczeń, który mówi o zakazie przebywania na drodze publicznej dziecka poniżej siódmego roku życia. Na wadliwie sformułowane prawo uwagę zwraca Sąd Rejonowy w Sokółce, który skierował pytanie w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego.

Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego, podlega karze grzywny albo karze nagany. 

Art. 89 Kodeksu wykroczeń

Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna”, sąd miał stwierdzić, że powyższy przepis sprawia, że rodzic popełnia wykroczenie, nawet gdy prowadzi dziecko chodnikiem za rękę, wiezie autem lub jedzie z nim tramwajem.

Maksymalna grzywna, jaka grozi rodzicom za takie „wykroczenie”, to 5000 złotych. Jak donosi dziennik, mało kto zdaje sobie sprawę z takiego przepisu. Sama policja zwykle przymyka oko na doniesienia o rodzicu z dzieckiem na chodniku (!).

Zobacz także

Inaczej było w przypadku Sądu Rejonowego w Sokółce. Do sędziów trafił wniosek o ukaranie na tej podstawie dwóch kobiet obwinionych o zezwolenie dzieciom poniżej siódmego roku życia na poruszanie się wiejską drogą – donosi gazeta.
Sąd doszedł przy okazji do niecodziennych wniosków. Uznał, że droga to nie tylko jezdnia, ale także chodnik.

– Brak zawężenia miejsca wykroczenia oznacza wprost, że dziecko do lat 7 nie może przebywać na żadnej części drogi, w tym także na chodniku i drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych. Stąd wynika wprost również zakaz przebywania dziecka do lat 7 w samochodzie, tramwaju, pociągu, autobusie, wózku dla dzieci, furmance, rowerze i jakimkolwiek innym pojeździe – argumentuje sąd.

Zobacz także

Sąd zwraca też uwagę, że karalne jest samo „dopuszczenie do przebywania” dziecka na drodze. Zdaniem sądu każdorazowy pobyt małoletniego na drodze nawet pod nadzorem rodziców rodzi konieczność pociągnięcia ich do odpowiedzialności.

– Funkcjonowanie art. 89 w aktualnym brzmieniu prowadzi do absurdalnej sytuacji, bowiem staje się on podstawą do karania wszystkich, którzy ze swoimi pociechami poruszają się po drogach publicznych – zauważa sąd pytający.

Zobacz także

Prawnicy są zdania, że przepis ten należy na nowo zredagować.
– Na końcu tego przepisu, przed sankcją, brakuje frazy „bez opieki” – mówi Adam Jasiński, prawnik specjalizujący się w prawie drogowym dla DGP.

RadioZET.pl/”Dziennik Gazeta Prawna”