Koniec limitu 30-krotności składek na ZUS? Związkowcy i przedsiębiorcy są przeciwko

18.09.2019 19:53
30 krotność ZUS 2019. "Solidarność" i ZPP przeciwni zniesieniu limitu na składki
fot. Smyk Photo/Shutterstock (ilustracyjne)

Związkowcy i przedsiębiorcy zgodnie krytykują pomysł zniesienia tzw. limitu 30-krotności składek na ZUS. Tymczasem rząd zapowiada, że zmiany prawdopodobnie zostaną wprowadzone.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

NSZZ „Solidarność” oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) są przeciwne zniesieniu górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Ich zdaniem taka decyzja negatywnie wpłynie na gospodarkę i rynek pracy.

Podpisaliśmy się pod wspólnym apelem z Pracodawcami, aby likwidacja 30-krotności nie weszła w życie – powiedział Piotr Duda szef „Solidarności” na konferencji w Centrum Partnerstwa Społecznego.

Czym jest limit 30-krotności składek? Jeśli ktoś w ciągu roku zarobi więcej niż 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, nie musi już opłacać składek na ZUS. W 2019 roku ten limit wynosi 11 912 zł brutto miesięcznie, czyli 142,9 tys. zł. rocznie.

Zobacz także

Od samego początku razem ze Związkiem Pracodawców i Przedsiębiorców jesteśmy przeciwni, złożyliśmy wniosek do pana prezydenta, aby złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Wniosek został złożony, trybunał zajmował się procedurą, a nie sprawami merytorycznymi. My uważamy, że to jest złe rozwiązanie, to nam zepsuje cały system emerytalno-rentowy.

Piotr Duda

Cezary Kaźmierczak, przewodniczący ZPP, powiedział, że konsekwencje likwidacji tzw. 30-krotności dla systemu emerytalno-rentowego będą miały również wpływ na decyzje pracujących za granicą Polaków o powrocie do kraju.

Zobacz także

Oprócz długoterminowych konsekwencji dla systemu są też krótkoterminowe: głównie sprawa powrotów Polaków z zagranicy. Gdy im dołożymy wyższe opodatkowanie, to mogą przestać chcieć tutaj wracać.

Cezary Kaźmierczak

Dodał, że decyzja o likwidacji tzw. 30-krotności może mieć też wpływ na pracę centrów outsourcingowych. „Przy takim podniesieniu kosztów pracy dla tych centrów pewnie zostaną tylko te najtańsze” – powiedział.

Zacznie się ucieczka z umów o pracę w jakieś inne formy zatrudnienia [...] Wydaje mi się, że tę sprawę należy odłożyć i głęboko przemyśleć i żeby rząd poszukał tych pieniędzy gdzie indziej i odrobinę nawet zwiększył deficyt.

Cezary Kaźmierczak

„Raczej przesądzone”

W projekcie budżetu na 2020 roku założono zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce). Z tego tytułu do budżetu w przyszłym roku ma wpłynąć 5,1 mld zł.

Wiceminister finansów Tomasz Robaczyński w rozmowie z PAP podkreślił, że zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS to kwestia „raczej przesądzona”.

To zostało założone w budżecie jako dochody sektora finansów (publicznych – przyp. red.) i w oparciu o to ta ustawa została skonstruowana. To ponad 5 miliardów złotych netto, więc raczej to jest kwestia przesądzona. Tym bardziej że ona była już przedmiotem prac i przeszła proces legislacyjny, została zakwestionowana przez Trybunał (Konstytucyjny – przyp. red.) ze względów proceduralnych.

Tomasz Robaczyński

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP