Zamknij

14. emerytur nie będzie? Przez strajk ZUS nie zdąży ich wyliczyć

29.07.2021 15:44
emerytka licząca pieniądze
fot. Marek BAZAK/East News

Albo zatwierdzenie przez rząd powyżek dla pracowników ZUS w kwocie 1000 zł netto i powrót do normalnej pracy, albo strajk, który sparaliżuje Polskę zastopowaniem Zakładu i wstrzymaniem wypłat emerytur, rent i innych świadczeń. Takie alternatywy wskazał Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.

14. emerytura ma według harmonogramu trafić do części seniorów w listopadzie 2021 roku. Czy pieniądze trafią do seniorów, nie wiadomo. Pracownicy ZUS zapowiedzieli strajk i wysunęli żądania płacowe, które ciężko będzie spełnić.

Jeśli rząd na nie nie przystanie, związki zawodowe zapowiadają zorganizowanie strajku, który ma przypomnieć politykom, jak ważne zadania dla kraju wykonują pracownicy ZUS. Mowa jest nawet o wstrzymaniu wypłaty świadczeń. Rząd musiałby wtedy tłumaczyć, dlaczego emeryci i renciści nie dostali pieniędzy i z czego mają przeżyć kolejny miesiąc. Jeśli do protestu dojdzie, może on mieć ogromny wpływ także na 14. emeryturę, której urzędnicy nie zdążą wyliczyć.

14. emerytura zagrożona? Przez strajk w ZUS urzędnicy nie będą wyliczać, komu się należy

14. emerytura to spełnienie obietnicy wyborczej PiS. Politycy zapowiedzieli wtedy wprowadzenie kolejnej, obok 13. emerytury, wypłaty dla seniorów. Obwarowali ją jednak ważnymi warunkami, przez co nie dostaną jej wszyscy seniorzy.

W przypadku trzynastki sprawa wygląda prosto: prawo do jej otrzymania ma każdy senior, niezależnie od wysokości emerytury. Czternastka została przyznana przy wprowadzeniu kryterium dochodowego. Pełną kwotę, czyli 1250,88 zł brutto (1022 zł netto) otrzymają seniorzy, którzy wypracowali świadczenie nie wyższe niż 2900 zł brutto. 14. emerytura dla osób otrzymujących wyższe przelewy od ZUS będzie pomniejszona na zasadzie „złotówka za złotówkę”: kwota czternastki będzie niższa o kwotę, o jaką emerytura jest wyższa od 2900 zł brutto. Oznacza to, że seniorzy ze świadczeniem 4150 zł brutto i wyższym 14. emerytury nie dostaną.

Przygotowanie i zweryfikowanie wypłat będzie więc znacznie trudniejsze i bardziej czasochłonne, niż przyznawanej z automatu trzynastki. Prezes ZUS, prof. Gertruda Uścińska, jeszcze przed wypłatą 13. emerytury w kwietniu 2021 roku deklarowała, że ruszyły przygotowania do planowanej na listopad 2021 roku wypłaty świadczenia.

Przygotowujemy się do wypłaty 14. emerytury, która trafi do naszych klientów wraz z wypłatami świadczeń listopadowych. Tak zwana czternastka w 2021 roku wyniesie 1250,88 złotych brutto. Jest to kolejne dodatkowe świadczenie realizowane przez ZUS.

Gertruda Uścińska

Jeśli dojdzie do strajku, przygotowania zostaną przerwane. Pracownicy ZUS są zdesperowani i żądają lepszych warunków pracy, między innymi podwyżek o 1000 zł netto, gdyż obecne płace oscylują wokół pensji minimalnej. Zarząd Zakładu oświadczył już, że nic nie może w tej kwestii zrobić, gdyż jego budżet ustalany jest przez rząd.

Jeśli pieniądze na podwyżki się nie znajdą, pracownicy ZUS mają zamiar przypomnieć politykom, jak ważna jest ich praca. Piotr Szumlewicz zadeklarował wprost, że „wstrzymane zostaną wypłaty rent, emerytur i innych świadczeń”. Szef Związkowej Alternatywy zdradził Super Expressowi, że za strajkiem jest według jego informacji przytłaczająca większość urzędników.

Nastroje pracowników ZUS są bojowe. W sondzie na Facebooku wzięło udział ponad 1000 osób i 95 procent opowiedziało się za strajkiem. W najbliższym czasie planujemy przeprowadzić strajk solidarnościowy, bo to jedyna forma strajku bez skomplikowanych procedur. Będziemy go przeprowadzać w porozumieniu z pracownikami, którzy solidaryzują się z nami. Rozmawiamy m.in. z pracownikami socjalnymi i związkowcami z Krajowej Administracji Skarbowej.

Piotr Szumlewicz

Pod koniec sierpnia 2021 roku możliwe będzie już strajk generalny. Związki zawodowe zapowiadają pójście na całość – wśród opcji jest wstrzymywanie się od pracy czy strajk włoski. Biorąc pod uwagę, że bieżące zadania wykonywane są kosztem wielu nadgodzin, oznaczać to będzie problemy z wypłatą świadczeń, a nawet – jak wskazują same związki – ich całkowite wstrzymanie.

Nawet jeśli do całkowitego zatrzymania pracy nie dojdzie, to zaległości wynikające ze strajku mogą okazać się nie do odrobienia. Pracownicy ZUS szykują się do protestów, gdyż wywiązanie się z narzuconych obowiązków wymaga od nich pracy w nadgodzinach. Trudno spodziewać się, żeby przyjęli ich jeszcze więcej. A to oznacza realne niebezpieczeństwo, że strajk uniemożliwi wypłatę 14. emerytury w terminie, czyli w listopadzie 2021 roku.

RadioZET.pl/Super Express