Zamknij

100 000 iPhone’ów zamiast do utylizacji trafiło do sprzedaży

02.10.2020 16:43
młody mężczyzna cieszący się z iPhonea
fot. Shutterstock

100 000 iPhone’ów, iPadów i Apple Watch’y zamiast do utylizacji trafiło do sprzedaży. Apple oskarża partnera recyklingowego GEEP Canada o zmniejszenie popytu na nowe urządzenia i utracenie części zysków.

Apple iPhone nie jest postrzegany jako zwykły telefon – to wyznacznik statusu społecznego oraz symbol prowadzenia nowoczesnego trybu życia. Dzięki takiemu pozycjonowaniu na rynku producent może sobie pozwolić na dyktowanie wysokich cen bez obaw o to, że popyt na sprzęt zmaleje.

Korporacja prowadzi przy tym program wykupu starszych modeli, które trafiają do recyklingu. W ten sposób Apple odzyskuje część wartościowych surowców oraz zmniejsza liczbę telefonów znajdujących się w powtórnym obiegu, zwiększając tym zapotrzebowanie na nowe modele. Okazało się jednak, że telefony, tablety i zegarki trafiające do GEEP Canada zamiast od maszyn recyklingowych trafiały ponownie na rynek.

Apple pozwało firmę recyklingową. Sprzedawał iPhone’y zamiast je utylizować

Apple zleciło GEEP Canada odzyskiwanie surowców ze swojego sprzętu w 2014 roku. Na mocy umowy między korporacjami do Kanady trafiały wycofywane z rynku sprzęty, często w bardzo dobrym lub dobrym stanie, które miały być rozłożone na czynniki pierwsze, by odzyskać z nich rzadkie i drogi surowce.

Zobacz także

Współpraca rozwijała się znakomicie: od stycznia 2015 roku do grudnia 2017 roku Apple przekazało GEEP do zutylizowania 532 tys. iPhone’ów, 25,6 tys. iPadów oraz 19,2 tys. zegarków Apple Watch. Korporacja odkryła jednak, że sprzęty zaznaczone jako wycofane z rynku zaczęły znowu logować się do usług producenta.

Przeprowadzono więc audyt GEEP Canada, który wykazał, że do ponownej sprzedaży trafiło 18 procent przekazanych do recyklingu urządzeń, a więc około 100 000 produktów. Większość z nich stanowiły iPhone’y.

Zobacz także

Apple pozwało swojego byłego partnera, domagają się odszkodowania w wysokości 31 mln dolarów. Ma ono pokryć straty wywołane zmniejszeniem popytu na nowe urządzenia przez pojawienie się na rynku tańszych, starszych wersji sprzętu oraz stanowić zadośćuczynienie za straty wizerunkowe, jakie mogła ponieść marka wskutek używania przez klientów iPhone’ów, które mogły nie być w 100 procentach sprawne.

Zagłosuj

Jaki sprzęt wolelibyście kupić?

Liczba głosów:

GEEP Canada nie zgodził się z zarzutami. Przedsiębiorstwo złożyło własny pozew przeciwko 3 byłym pracownikom, którzy oskarżani są o kradzież sprzętu, które przechodziły przez kilka kolejnych przedsiębiorstw i trafiały na sprzedaż do Chin.

RadioZET.pl/TVN24 Biznes