Zamknij

10% emerytów dostaje groszowe świadczenia. ZUS nie chce ich wypłacać

07.09.2021 09:25
emerytka z drobniakami w portfelu
fot. Marek BAZAK/East News

Jeśli nie zgromadziłeś kapitału początkowego umożliwiającego wypłacenie co najmniej emerytury minimalnej, świadczenia nie dostaniesz wcale – taką zmianę w prawie chce wprowadzić prezes ZUS Gertruda Uścińska. Groszowe emerytury przyznawane są dziś 10 procentom seniorów kończących aktywność zawodową.

Emerytury niższe niż minimalna mogą zniknąć. Niestety, nie oznacza to podwyższenia świadczeń, które ZUS wyliczył jako bardzo niskie. Prezes Zakładu Gertruda Uścińska chce bowiem zmiany prawa, które zwolniłoby państwo z obowiązku wypłat takich „groszowych” świadczeń.

Głównym powodem jest chęć wprowadzenia oszczędności. O ile łączne kwoty groszowych emerytur są tak niskie, że nie stanowią zbyt dużego obciążenia dla budżetu ZUS, o tyle ich obsługa – koszt pracy urzędników oraz przelewów bankowych – potrafią być droższe nawet setki razy.

ZUS nie chce już wypłacać niskich emerytur. Część Polaków nie dostanie żadnych świadczeń?

Temat groszowych emerytur jest konsekwentnie podejmowany przez prezes ZUS Gertrudę Uścińską. O potrzebie zmian w polskim prawie szefowa Zakładu mówiła w rozmowie z „Faktem”.

Niskich, prawdziwie groszowych emeryt przybywa bowiem w Polsce w zastraszającym tempie. Uścińska przyznała, że z powodu zmian w systemie ubezpieczeń społecznych oraz wprowadzenia umów cywilnoprawnych, które były tańsze dla pracodawców, bo nie trzeba było od nich odprowadzać składek, świadczenia przyznawane emerytom miewają dosłownie wartość kilku groszy.

To jest co dziesiąte świadczenie z nowego zreformowanego systemu. Najniższa emerytura, jaką przyznał ZUS, wynosi 2 grosze. Moim zdaniem emerytury groszowe są kwestią absolutnie wymagającą zmian w polskim prawie. Obecnie wystarczy pracować jeden dzień, aby po osiągnięciu wieku emerytalnego otrzymać świadczenie.

Gertruda Uścińska

Seniorów, którzy otrzymują tak niskie świadczenia, jest już w Polsce 310 000. A wraz z osiąganiem wieku emerytalnego przez kolejne roczniki doświadczone przez polski rynek pracy liczba ta będzie tylko rosnąć.

Gertruda Uścińska chce zmiany prawa, tak by ZUS nie musiał wypłacać tak niskich świadczeń. Prawo do emerytury Polacy mieliby nabywać już nie po prostu po osiągnięciu wieku emerytalnego, lecz po spełnieniu dodatkowych warunków.

Te nie są jeszcze sprecyzowane. Szefowa ZUS zaproponowała, żeby było to osiągnięcie odpowiedniego stażu pracy, na przykład 5, 10 czy 15 lat, bądź też osiągnięcie wyznaczonego minimalnego kapitału emerytalnego. Uścińska podkreśliła, że takie rozwiązania funkcjonują już w krajach UE.

Jak los miałby spotkać osoby, które przez regulacje obowiązujące na polskim rynku pracy nie spełnią takich wymagań? - Osobom, które nie spełnią warunku, powinien być zapewniony dostęp do opieki zdrowotnej i inne uprawnienia związane ze statusem emeryta – stwierdziła Uścińska.

Dodała także, że „można także rozważać zwrot składek”, które osoba pozbawiona prawa do emerytury wpłaciła do Zakładu.

RadioZET.pl/Fakt