Zamknij

1 lutego otwierają się wyciągi w Beskidach. „To kwestia przetrwania”

26.01.2021 20:05
Stok narciarski
fot. Lukasz Dziekan/REPORTER/East News

Nie chodzi o zyski, tylko o przetrwanie naszych rodzin – tłumaczy Karolina Wantulok, prezes Wiślańskiej Organizacji Turystycznej, zapowiadając otwarcie wyciągów i stoków narciarskich w Beskidach niezależnie od obostrzeń, jakie będą obowiązywać od 1 lutego 2021.

Lockdown wszedł w ostrzejszą fazę 28 grudnia 2020 roku. Początkowo nowe obostrzenia miały obowiązywać do 17 stycznia 2021, dając przedsiębiorcą nadzieję na relatywnie szybkie ich poluzowanie, rząd zadecydował jednak o przedłużeniu ich do 31 stycznia 2021.

Dla wielu przedsiębiorców oznacza to coraz mniejsze szanse na uratowanie biznesów. Obostrzenia wpływają na rynek od ponad 10 miesięcy, a dodatkowe restrykcje są dla nich jak ostatni gwóźdź do trumny. Nie mając nic do stracenia, szykują się więc do buntu.

Stoki w Beskidach otwierają się 1 lutego 2021. Powodem „dramaty ludzkie i społeczne”

Wprowadzenie restrykcji było proste: wystarczyło, że premier wydał rozporządzenie. Zmaganie się ze skutkami lockdownu do prostych niestety nie należy. Przedsiębiorcy muszą walczyć o życie w niesprzyjających okolicznościach, w których nie tylko im się nie pomaga, lecz wręcz straszy karami za próby ratowania dorobku życia.

Nie mogąc doczekać się odpowiedniego wsparcia przedsiębiorcy decydują się liczyć tylko na siebie. W Polsce otworzyło się już ponad 20 000 restauracji i klubów, a na 1 lutego 2021 wielki powrót zapowiedziały siłownie i kluby fitness.

Do zbuntowanych przedsiębiorców dołączyły także stoki narciarskie i wyciągi w Beskidach, które postanowiły wbrew obostrzeniom zaprosić chętnych do korzystania z ich usług. Powody decyzji przybliżyła w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Karolina Wantulok, prezes Wiślańskiej Organizacji Turystycznej.

Wiślańscy przedsiębiorcy podjęli trudną decyzję o otwarciu swoich firm 1 lutego. W tym sezonie nie mówimy o zyskach, bo ten sezon jest dla nas stracony. Mówimy o kwestii przetrwania dla rodzin, ich dzieci, przyjaciół, których zatrudniamy i dla całego małego i dużego biznesu, jaki w Wiśle funkcjonuje.

Karolina Wantulok

Wantulok dodała, że lockdown doprowadził miejscowych przedsiębiorców niebezpiecznie blisko granicy, za którą „będą rozgrywały się dramaty ludzkie i społeczne”.

Prezeska WOT zaapelowała do rządu o pomoc w bezpiecznym otwarciu się. Zadeklarowała, że stoki i wyciągi są gotowe do wdrożenia jeszcze ostrzejszych zasad reżimu sanitarnego, żeby tylko móc skutecznie walczyć z koronawirusem podczas obsługiwania klientów.

RadioZET.pl/Dziennik Zachodni