Mocne wzrosty w USA, Dow Jones pierwszy raz powyżej 24 tys. pkt.

Pilne
30.11.2017 23:20

Czwartkowa sesja na Wall Street przyniosła mocne wzrosty i kolejne rekordy, a indeks Dow Jones po raz pierwszy w historii przekroczył barierę 24 tys. punktów. Wzrostom sprzyjały rosnące nadzieje na przyjęcie reformy podatkowej w USA. Spółki technologiczne odrabiały straty po środowej wyprzedaży.

Mocne wzrosty w USA, Dow Jones pierwszy raz powyżej 24 tys. pkt. fot. Chris Li/Unsplash

W skrócie

- S&P 500 wzrósł o 0,82 proc. do 2.647,58 pkt.
- Nasdaq Composite poszedł w górę o 0,73 proc. do 6.873,97 pkt.
- Dla indeksów Dow Jones i S&P 500 to nowe historyczne rekordy.

Czwartkowa sesja na Wall Street przyniosła mocne wzrosty i kolejne rekordy, a indeks Dow Jones po raz pierwszy w historii przekroczył barierę 24 tys. punktów. Wzrostom sprzyjały rosnące nadzieje na przyjęcie reformy podatkowej w USA. Spółki technologiczne odrabiały straty po środowej wyprzedaży.

Sektor technologiczny odrabiał straty po największych spadkach od trzech miesięcy w trakcie poprzedniej sesji. Inwestorzy realizowali zyski po dynamicznych wzrostach od początku roku. Do środy Nasdaq zyskał od początku roku o 28,4 proc., a wyceny niektórych spółek, np. Facebooka, czy Nvidii wzrosły o 50 proc.

Największe wzrosty w czwartek notowały sektor paliwowy, przemysł i telekomy. Analitycy wskazują, że inwestorzy są skłonni zmienić alokację w kierunku sektorów, które mogą najwięcej zyskać na reformie obniżającej podatki w USA. Spółki technologiczne są trzecim najniżej opodatkowanym sektorem na Wall Street. O połowę więcej do kasy państwa oddaje amerykański przemysł, telekomy, branża finansowa, surowcowa, czy konsumencka.

Największym wygranym ostatnich sesji są właśnie firmy finansowe - S&P 500 Financials wzrósł od poniedziałku już niemal o 5 proc. Rynek pozytywnie przyjął zapowiedzi kandydata na szefa Fed Jerome'a Powella o konieczności częściowej deregulacji sektora.

Senat USA rozpoczął debatę nad swoją wersją ustawy podatkowej. Głosowanie nastąpi po jej zakończeniu - najdalej w piątek o godz. 6. rano czasu polskiego.
W czwartek wzrosły nadzieje na to, że zostanie ona przegłosowana po tym, jak poparł ją senator John McCain.

Ustawie w obecnym kształcie publicznie sprzeciwiła się senator S. Collins, która nie poprze legislacji, dopóki nie będzie ona uwzględniać m.in. lokalnej i stanowej ulgi od nieruchomości.

Punktem spornym pozostają wprowadzone w ostatniej chwili zapisy o automatycznej podwyżce podatków w przyszłości, jeżeli dochody podatkowe nie będą wystarczająco wysokie. Niektórzy senatorowie obawiają się, że w przypadku wystąpienia recesji, wzrost podatków może dodatkowo zaszkodzić gospodarce.

Kolejna batalia polityczna w Waszyngtonie toczyć się będzie o wydłużenie finansowania urzędów federalnych - 8 grudnia wygasa ustawa zapewniająca funkcjonowanie administracji rządowej. Republikanie nie mogą liczyć na wsparcie Demokratów po tym, jak kierownictwo opozycji poczuło się urażone nastawieniem Donalda Trumpa do negocjacji.

Źródła na Kapitolu twierdzą, że obóz rządzący rozważa dwu- lub trzykrotnie przedłożyć prowizorium budżetowe, by zyskać na czasie i dopiero styczniu wypracować ustawę o dłuższym horyzoncie obowiązywania.

PAP/RM

Oceń