1 mld dotacji na szpitale

20.12.2017 16:54

Narodowy Fundusz Zdrowia podzielił pomiędzy oddziały wojewódzkie 1 mld zł dotacji z budżetu, pieniądze jeszcze w tym roku trafią na konta szpitali - poinformowała PAP rzecznik NFZ Sylwia Wądrzyk. Dodatkowe środki będą przeznaczone na sfinansowanie nadwykonań.

1 mld dotacji na szpitale fot. Agencja Gazeta

Dodatkowy 1 mld zł trafił do NFZ dzięki nowelizacji ustawy okołobudżetowej na ten rok, która weszła w życie w połowie grudnia.

Rzecznik NFZ Sylwia Wądrzyk wskazała, że pieniądze te są przeznaczone na sfinansowanie nadwykonań, które powstały głównie w latach 2008-2017. -To pierwsza taka sytuacja, która pozwala na uregulowania historycznych nadwykonań powstałych w ciągu ostatnich blisko 10 lat. - podkreśliła.

1 mld zł dotacji został podzielony pomiędzy oddziały wojewódzkie NFZ na podstawie wartości uzgodnionych przez te oddziały ze szpitalami.

Dotacja pozwoli na sfinansowanie nadwykonań powstałych przed rokiem 2017 m.in. w leczeniu szpitalnym, psychiatrii i rehabilitacji w oddziałach szpitalnych. Z kolei w przypadku świadczeń udzielonych od stycznia do września bieżącego roku ponad kwotę wynikającą z umowy, dodatkowe pieniądze pozwolą na sfinansowanie świadczeń w leczeniu szpitalnym między innymi: z zakresu anestezjologii i intensywnej terapii, udarów, specjalistyki dziecięcej, onkologii, świadczeń nielimitowanych, toksykologii i transplantologii.

-Zasady finasowania nadwykonań były jednolite w całym kraju. Intensywne prace nad uzgodnieniami warunków sfinansowania nadwykonań trwały kilka tygodni, zarówno w Centrali, jak i oddziałach wojewódzkich NFZ. - informuje rzeczniczka.

Dyrektorzy oddziałów wojewódzkich zawarli już ugody z blisko 600 placówkami. Najwięcej środków trafi do szpitali mazowieckich (ponad 222 mln zł), dolnośląskich (156 mln zł) wielkopolskich (138 mln zł), kujawsko-pomorskich (108 mln zł), lubelskich (blisko 99 mln zł) i śląskich (98,5 mln zł).

NFZ zapewnia, że pieniądze do szpitali wpłyną w najbliższych dniach, czyli jeszcze przed końcem roku.

PAP/Olga Zakolska/OP

Oceń