Piotr i Paweł znika z polskich miast. Sklepy sieci przejmuje Spar

13.06.2019 14:36
Piotr i Paweł znika z polskich miast. Teraz będą nazywać się Spar
fot. Michal Wozniak/East News (ilustracyjne)

Piotr i Paweł, sieć delikatesów istniejąca od 1990 roku, zniknie z polskich miast. Według "Rzeczpospolitej", markety zostaną przemianowane na sklepy pod szyldem Spar lub Eurospar. Jest to związane ze zmianą właściciela sieci, która od lat zmagała się z trudnościami finansowymi. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Piotr i Paweł, który od prawie 30 lat był obecny na polskim rynku handlowym, może całkowicie przejść do historii.

Polska sieć delikatesów w kwietniu została przejęta przez koncern handlowy Spar Group, który ma swoją siedzibę w Republice Południowej Afryki. Transakcja jeszcze jest analizowana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), ale nowy właściciel Piotra i Pawła zdradził swoje zamiary względem polskiej sieci.

Zobacz także

Co się stanie ze sklepami Piotr i Paweł?

- Najprawdopodobniej wszystkie sklepy sieci Piotr i Paweł zostaną przekształcone w Eurospar lub Spar. Proces zmiany marki zajmie kilka miesięcy, a inwestycje w podniesienie jakości tych sklepów następne pięć lat - podkreślił Rob Philipson, odpowiedzialny za polski rynek w Spar Group Ltd., w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Jednocześnie zapewnił, że "wszystkie obecne sklepy staną się częścią sieci Spar i aktualnie nie przewidują zamknięcia kolejnych sklepów Piotr i Paweł".

Według dziennika Spar Group nie planuje zwolnień pracowników Piotra i Pawła, ale mocno zmienić dotychczasową markę. Może to oznaczać likwidację sklepu internetowego delikatesów, które wprowadziły zakupy spożywcze online jako jedna z pierwszych w Polsce sieci marketów.

Zobacz także

Decyzja w tej kwestii zostanie podjęta po uzyskaniu stosownych zgód urzędów. Najprawdopodobniej sklep internetowy będzie nadal funkcjonował pod zmienioną marką

Rob Philipson, Spar Group

Jakie jeszcze plany ma Spar w Polsce? "Rzeczpospolita" podała o rozwoju sieci sklepów z franczyzą i budowę nowych centrów logistycznych m.in. w Krakowie i Warszawie. 

Likwidacja sklepów Piotr i Paweł to symboliczny koniec rodzimych sieci delikatesów. Wcześniej problemy finansowego przerosły Almę oraz Bomi. 

- Polacy, wybierając sklep spożywczy, kierują się przede wszystkim dogodną lokalizacją, dobrą jakością produktów oraz atrakcyjnymi cenami. Czy sentyment do odchodzącej marki przechodzi na nowego najemcę lokalu? W tym kontekście pojawia się pytanie o nastawienie emocjonalne do nowej marki, ponieważ to ono w pierwszym momencie będzie miało decydującą rolę, a związane jest z ogólnym wizerunkiem sieci oraz wcześniejszymi doświadczeniami - komentował w "Rz" Mariusz Pyc, client service director w firmie badawczej Open Research.

Jak wynika z badania ankietowego pracowni GfK, markę Piotr i Paweł zna 29 proc. klientów. Dla porównania - Biedronkę aż 95 proc., a Lidla 78 proc.

Problemy finansowe Piotra i Pawła związane są m.in. z silną konkurencją zagranicznych sieci handlowych. W 2017 roku polska sieć delikatesów szukała inwestora strategicznego. To ostatecznie się nie udało, a w kwietniu tego roku Piotr i Paweł został przejęty przez Spar Group. 

W maju 2019 roku Piotr i Paweł prowadził w całej Polsce około 70 marketów. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita