Wegańska kawiarnia, która pobierała podatek od mężczyzn, zostanie zamknięta

24.04.2019 18:58

Lokal z Melbourne, w której mężczyźni płacili o 18 proc. więcej niż kobiety, zostanie zamknięty. Wegańska kawiarnia, w której pierwszeństwo w obsłudze miały m.in. feministki i lesbijki, była obiektem krytyki części internautów. 

Wegańska kawiania, która pobierała podatek od mężczyzn, zostanie zamknięta. Australia fot. Handsome Her/Facebook

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał "Evening Standard", po prawie dwóch latach działalności, wegańska kawiarnia Handsome Her w dzielnicy Brunswick w australijskim mieście Melbourne zostanie zamknięta 28 kwietnia. 

Podatek od mężczyzn i przestrzeń dla lesbijek

Lokal, który został otwarty w 2017 roku, pobierał od męskich klientów 18 proc. większą cenę niż od kobiet. Miało to wyrównywać nierówności płacowe pomiędzy płciami (po ang. "Gender Pay Gap").

Ponadto kobiety miały pierwszeństwo w zajmowaniu miejsc w kawiarni oraz obsłudze. Lokal założony przez Alexandra O'Brien był szczególnie przyjazny feministkom i lesbijkom. 

"Staraliśmy się pokazywać sposoby na prowadzenie bardziej etycznego i odpowiedzialnego biznesu, rezygnując z jednorazowych kubków na wynos, słomek, serwetek, robiąc zakupy na miejscu i wspierając kobiety prowadzące własny biznes. Przekazaliśmy datki na cele charytatywne" - napisali właściciele lokalu w oświadczeniu na Facebooku. 

Hejt w internecie

Jednocześnie nie podano przyczyn zamknięcia kawiarni, ale za to zwrócili uwagę na falę hejtu pod adresem wegańskiej kawiarni. 

"Podatek od mężczyzn wysadził internet - pomysł, który naszym zdaniem nie był zbyt radykalny. Ale sposób, w jaki świat na niego zareagował pokazał nam, jak krucha jest męskość i umocnił nas w konfrontacji i demontażu patriarchatu" - podkreślili właściciele lokalu. 

Informacja o zamknięciu lokalu spowodowała falę komentarzy w sieci. Część internautów ubolewała nad zamknięciem kawiarni, a pozostali nie kryli radości z niepowodzenia feministycznego eksperymentu.

Jak podał brytyjski dziennik w ostatnim dniu pracy klienci kawiarni będą mogli płacić za dowolne datki. Cały dochód zostanie przekazany na rzecz Mati Nepal - pozarządowej organizacji chroniącej nepalskie dziewczęta i kobiety przed nadużyciami i wyzyskiem.

RadioZET.pl/London Evening Standard/PTD

Oceń