Auchan przeprasza za saszetkę z nazistowskim symbolem

Piotr Drabik
02.04.2019 07:59
Torebki ze swastyką w Auchan. Jest komentarz sieci handlowej
fot. Grand Warszawski/Shutterstock (ilustracyjne)

Saszetkę z symbolem swastyki znalazła mieszkanka Krakowa w jednym z marketów francuskiej sieci Auchan. „Zostaną natychmiast wycofane ze sprzedaży” – poinformowała Dorota Patejko, rzecznik Auchan Polska.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podała „Gazeta Krakowska”, sakwę popularnie nazywaną nerką jedna z kobiet kupiła w markecie Auchan przy ul. Bora-Komorowskiego. Mieszkanka Krakowa długo nie zauważyła nazistowskiego symbolu, który był na spodzie produktu.

– Jestem w szoku. Przez kilka tygodni chodziłam z torebką, na której są nazistowskie symbole. W życiu bym nie pomyślała, że w sieci marketów może być sprzedawane coś takiego – powiedziała kobieta, cytowana przez „GK”.

Swastyka i portret Hitlera na targu staroci? Władze miasta interweniują

Saszetka ze swastyką w Auchan
fot. Krakow.naszemiasto.pl (screen)

Jak zareagowała sieć Auchan?

Do sprawy odniosła się rzecznik prasowa Auchan Polska Dorota Patejko. „Zweryfikowaliśmy obecność tego produktu w naszych sklepach. Na pewno nie jest to produkt marki Auchan” – zapewniła.

– Jak się okazało, polski dostawca, który sprzedał nam te saszetki, średnio na co dziesiątym produkcie umieścił symbol faszystowski. Niestety, nie byliśmy w stanie wychwycić tego błędu, stąd niedopatrzenie z naszej strony, za co przepraszamy – podkreśliła Patejko.

– Absolutnie nie było naszą intencją wprowadzanie tego typu produktów do sprzedaży – dodała.

Poinformowała, że firma zdecydowała się na „natychmiastowe wycofanie tego produktu ze sprzedaży”, a każdy, kto kupił „nerkę” z tym symbolem, może ją zwrócić.

Skandal w centrum handlowym. Schody zdobiła gigantyczna swastyka

Oburzenie z powodu orła ze swastyką

Sprawę skomentowała Anna Tatar ze Stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, według której „skandaliczne jest to, że można kupić w sklepie współcześnie wyprodukowany gadżet z symbolem swastyki – symbolem jednoznacznym, symbolem faszyzmu”.

– Polska – ze swoją historią – jest szczególnym krajem, gdzie tego rodzaju zdarzenia nie powinny mieć miejsca. Zgodnie z Kodeksem karnym zakazane jest propagowanie ideologii faszystowskich, a także znieważanie ze względów narodowościowych czy wyznaniowych – podkreśliła Tatar.

– Ale poza Kodeksem karnym możemy sobie to rozważyć też na płaszczyźnie etycznej. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby można było legalnie, w sposób nieskrępowany nosić w miejscach publicznych torebkę, na której widnieje swastyka – mówiła.

W opinii Tatar, „sprzedaż takich rzeczy nie powinna mieć miejsca w żadnym wypadku”.

Gigantyczna swastyka wykopana na stadionie w Hamburgu

– To nie jest artefakt historyczny, to nie jest przedmiot kolekcjonerski. To jest zwykły, współczesny gadżet, na którym widnieje orzeł ze swastyką, i który może sobie kupić każdy. Trudno nawet uzasadniać, dlaczego eksponowanie swastyki jest czymś nagannym, to jest oczywiste – podkreśliła.

Odniosła się również do sytuacji, gdy „sklepy odzieżowe zarówno w Polsce, jak i za granicą sprzedawały odzież stylizowaną na mundury Hitlerjugend”.

– Wtedy też sprawą zainteresowały się media, klienci byli oburzeni, a sklep wydał oświadczenie. Odzież została wycofana ze sprzedaży, więc tutaj oczekuję takiej samej reakcji – powiedziała.

Według informacji PAP, do poniedziałkowego popołudnia żaden posterunek policji w pobliżu sklepu Auchan, w którym miał być kupiony produkt ze swastyką, nie odnotował zgłoszenia w tej sprawie.

54-latek z Bytomia handlował nazistowskimi gadżetami

RadioZET.pl/Gazeta Krakowska/PAP/PTD