Przestępcy legalnie przejęli spółkę. Ofiarą padł turecki przedsiębiorca

Piotr Drabik
04.02.2019 09:20
Sąd. Przestępcy legalnie przejęli spółkę. Ofiarą padł turecki przedsiębiorcza
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Warszawski sąd gospodarczy zgodził się na podstawie całkowicie sfałszowanych dokumentów na oddanie spółki przestępcom. Sprawa dotyczy Sabri Bekdasa, tureckiego przedsiębiorcy prowadzącego interesy w Polsce.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał dziennik „Rzeczpospolita”, przez zaskakującą decyzję sądu w majestacie prawa przestępcy przejęli spółkę deweloperską Reformer Development, należącą do tureckich właścicieli. 

Wśród nich jest Sabri Bekdasa – turecki biznesmen, właściciel kilku spółek, centrum handlowego, hotelu i przez pewien czas klubu Pogoń Szczecin. 

Zobacz także

W jaki sposób dokonano wrogiego przejęcia?

Warszawskiemu sądowi gospodarczemu przedstawiono fałszywy akt zmian właścicielskich do Krajowego Rejestru Sądowego. Wpisano w nim nowy zarząd i adres siedziby firmy. Oszustwo zajęło przestępcom zaledwie trzy tygodnie, a fakt przestępczego przejęcia spółki wyszedł na jaw przez przypadek.

Do Reformer Development 11 stycznia z siedzibą w Raszynie zadzwoniła pracowniczka ING Banku. Zwróciła się z prośbą o uzupełnienie danych do otwarcia rachunku spółki w tym banku. Poinformowała o konieczności uzupełnienia danych spółki wpisanych na ul. Marszałkowską  w Warszawie (choć dotychczas miała adres korespondencyjny w Raszynie). Zlecenie złożył nowy prezes spółki Kennet Markus Ljung.

Główna księgowa firmy powiedziała pracownicy ING Banku, że to pomyłka, że spółka ma konto w PKO BP, nie mieści się na Marszałkowskiej, a prezesem jest Sabri Bekdas.

Okazało się, że w KRS znalazł się protokół ze zgromadzenia wspólników w siedzibie spółki 20 listopada ubiegłego roku, choć takie wydarzenie w ogóle nie miało miejsca.

Zobacz także

Przybyć na nie mieli właściciele z Turcji – Sabri Sami Yilmaz i Cork Bekdas. Zgromadzenie protokołować miała Elżbieta Dyś, dyrektor spółki. Wspólnicy usunęli poprzedni zarząd i powołali jednoosobowy – prezesem został 48-letni Kennet Markus Ljung.

Interwencja ambasadora

Sfałszowany protokół wysłano do sądu rejestrowego przy Czerniakowskiej 100.

„Rzeczpospolita” informuje, powołując się na oświadczenie warszawskiego sądu, że choć protokół rzekomego zgromadzenia nie miał potwierdzenia notarialnego, sąd „ocenił, że przedstawione dokumenty są zgodne co do formy i treści z przepisami kodeksu spółek handlowych”.

Co więcej, sąd nie powziął także wątpliwości co do zgodności ze stanem rzeczywistym złożonego podpisu wspólnika – przewodniczącego zgromadzenia, z uwagi na jego podobieństwo do już znajdującego się w aktach rejestrowych. Sędziowie nie sprawdzili też prawdziwości jego paszportu, którego numer podał w dokumencie.

O kradzieży spółki Reformer Development wie ambasador Turcji w Polsce, który poprosił o pilną interwencję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD