Zdaniem ministrów przedsiębiorca nie ma prawa do błędu. „Jak się myli, to niech płaci kary”

14.05.2019 08:51

Minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz zaproponowała wprowadzenie prawa do błędu dla małych i średnich przedsiębiorców. Zdaniem „Dziennika Gazety Prawnej” spotkało się to z ogromną krytyką ministrów i urzędów centralnych.

Minister  Emilewicz zaproponowała prawo do błędu dla przedsiębiorców. Jak zareagował rząd? fot. Jan BIELECKI/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał „Dziennik Gazeta Prawna”, resort przedsiębiorczości i technologii kierowany przez Jadwigę Emilewicz zaproponował kolejne ułatwienia dla biznesu. Dotyczyły one wprowadzenia tzw. prawa do błędu.

Przedsiębiorca ma prawo się pomylić?

Miałoby ono polegać na tym, że w przypadku mniej istotnego naruszenia przepisów związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą przedsiębiorca nie będzie podlegał karze, jeżeli stwierdzone naruszenie zostanie usunięte w wyznaczonym przez urzędników terminie.

Z prawa do błędu mieliby korzystać tylko mikro, mali i średni przedsiębiorcy i jedynie przez rok od założenia działalności.

Jednak twardo przeciwko pomysłowi Emilewicz sprzeciwia się Ministerstwo Finansów. Wcześniej resort technologii zakwestionował pomysł MF, kierowanego przez Teresę Czerwińską, wprowadzenia tzw. testu przedsiębiorcy. Ma on polegać na rzeczywistym sprawdzeniu, czy dana działalność gospodarcza faktycznie jest prowadzona. 

Ostra reakcja ministrów

Tymczasem, jak dodaje gazeta, „rządowi księgowi” uważają, że przecież firmy są zobowiązane do bezwzględnego przestrzegania przepisów. A gdy tego nie robią – naturalne wydaje się nałożenie kary pieniężnej.

„Minister Emilewicz przekonywała rządowych kolegów, że biznes ma prawo się pomylić. Odpowiedzieli: jak się myli, to niech płaci kary” – podkreślił dziennik.

„Ograniczenie możliwości ukarania określonej grupy podatników mandatem karnym w okresie 12 miesięcy od dnia podjęcia przez nich działalności gospodarczej stwarza zagrożenie nierzetelnego wykonywania przez nich obowiązków podatkowych w tym okresie i tym samym rozwiązanie to może naruszać zasadę równości i powszechności opodatkowania” – przekonuje MF, cytowane przez dziennik.

Propozycja Emilewicz wywołała w rządzie i centralnych urzędach furię” – podkreślił „DGP”.

Podobne argumenty używa kilkanaście innych urzędów. Ich zdaniem ucierpi na tym m.in. bezpieczeństwo żywności, środowisko naturalne czy przestrzeganie praw pracowniczych.

– Wszyscy oni zapomnieli już słowa ówczesnego ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego, który mówił o tym, że polski przedsiębiorca jest uczciwy, że należy mu zaufać. Zapomnieli o stworzonej pod jego egidą Konstytucji biznesu – skomentował Arkadiusz Pączka, ekspert Pracodawców RP, członek Rady Dialogu Społecznego, cytowany przez gazetę.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna/PTD

Oceń