Spór o władzę w Drutexie. Prezes firmy ujawnił rodzinne sekrety

06.03.2019 17:39

Światło dzienne ujrzały kolejne szczegóły rodzinnego konfliktu o władzę w firmie produkującej okna - Drutex. Prezes zarządu Leszek Gierszewski ujawnił, że w ubiegłym roku wypłacił 2 mln złotych żonie Grażynie, z którą jest w separacji. 

Drutex afera. Prezes Leszek Gierszewski ujawnił ile zarabia jego żona Grażyna fot. DziennikBaltyckiTV/YouTube (screen)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Drutex, czyli firma z Bytowa w województwie pomorskim i jeden z największych w Europie producentów okien, od kilku tygodni jest pogrążony w sporze rodzinnym. O władzę w spółce walczy obecny prezes zarządu Leszek Gierszewski i jego żoną Grażyną wraz z sprzymierzonymi z nią członkami rodziny. 

Ponad dwa tygodnie temu w firmie interweniowała policja i prywatna firma Rutkowski Patrol, której właścicielem jest były detektyw Krzysztof Rutkowski.

Próba wrogiego przejęcia Drutexu. Obok policji pojawił się Rutkowski Patrol

W ocenie Gierszewskiego, jego najbliższa rodzina podczas weekendu 16-17 lutego tego roku miała podjąć próbę wrogiego przejęcia firmy. Zdaniem drugiej strony, w tym żony prezesa, było to ratowanie firmy przed nieodpowiedzialnymi decyzjami szefa firmy, na którego ma mieć zły wpływ jego obecna partnerka życiowa.

Ile zarabia żona prezesa Drutexu?

W środę w jednej z gazet biznesowych opublikowano materiał sponsorowany, w którym Gierszewski podał szczegóły konfliktu rodzinnego. Wyjaśnił, że awansował m.in. córkę i bratanków ponieważ "zaczynali przecież zawodowe życie właśnie w tej firmie".

"Oni oczekiwali od zawsze, że spieniężymy firmę i rozdzielimy pieniądze. Nigdy nie popierali moich planów rozbudowy, czy w momencie inwestycji we własne profile PVC czy budowy Europejskiego Centrum Stolarki. Kolejne inwestycje przekreślały ich plany wypłaty dywidendy. W efekcie część mojej rodziny postanowiła „wygryźć” mnie z mojego biznesu" - podkreślił Gierszewski.

Przekazał, że 75 proc. akcji Drutexu należą do niego, po 12,4 proc. posiadają jego dzieci - Karolina i Jakub, a z kolei 0,1 proc. do żony Grażyny, z którą zasiada również w radzie nadzorczej firmy.

"W naszej radzie oprócz Grażyny zasiada także moja 90 letnia matka oraz moja siostra. Teraz oczywiście się to zmieni, bo nie zdawałem sobie sprawy jak groźny jest właśnie brak profesjonalnej rady. Grażyna za pełnienie tej funkcji otrzymywała 50 tys. zł miesięcznie, ale do firmy nigdy nic nie wnosiła, a w całym 2018 r. z tego tytułu oraz z innych źródeł związanych z firmą uzyskała prawie 2 mln zł" - wyjaśnił Gierszewski. 

Z kolei bratankowie mieli otrzymywać od 500 tys. do miliona złotych rocznie. Powodem rodzinnego konfliktu jest nowa partnerka prezesa Drutexu - Kamilą, z którą Gierszewski zna się od 13 lat. 

"Mamy dwie cudowne córeczki, pierwsza ma ponad 2 lata, a druga 4 miesiące. Kamila już kilkanaście lat pracuje dla firmy. Jest dyrektorem operacyjnym i ma pełne kompetencje do pełnienia tej funkcji - zna trzy języki obce, ma doktorat z ekonomii na SGH (Szkoła Główna Handlowa - przyp. red.). Wszystkie kwestie związane z reklamą, promocją, rebrandingiem są jej dziełem. Wciąganie jej do konfliktu jest tylko pretekstem, żeby w ten sposób ukryć prawdziwe motywy tzn. żądania finansowe części rodziny i usunięcie mnie z firmy" - wyjaśnił Gierszewski.

Prezes Drutexu zdradził, że w ubiegłym roku kierowana przez niego firma produkcyjna "osiągnęła ponad 900 mln zł przychodów, a w 2018 roku zapłaci ka około 85 mln zł podatków".

Kto przejmie Drutex?

Gierszewski odniósł się również do sukcesji w firmie, która istnieje od 1985 roku. 

"Mam coraz większe wątpliwości czy można pozostawić firmę w rękach osób, które z punktu widzenia menedżerskiego i etycznego nie dorastają do wyzwań. Chciałbym, żeby firma mnie przeżyła i zachowała swój prorozwojowy kierunek. Będę się opierał na sprawdzonych menedżerach i pracownikach, wdrożę też mechanizmy gwarantujące ciągłość zarządzania i oraz funkcje wzmacniające społeczną odpowiedzialność firmy" - powiedział.

Pod koniec lutego swojego męża ostro skrytykowała Grażyna Gierszewska.

W nadesłanym do redakcji "Faktu" oświadczeniu podkreśliła, że w jej ocenie "Leszek Gierszewski, pod wysoce negatywnym wpływem obecnej, rzeczywistej partnerki życiowej, rozpoczął prowadzenie polityki sprzecznej z żywotnym interesem Drutex S.A., jak i najbliższych członków rodziny, polegającej na usuwaniu ze spółki osób należących do rodziny, profesjonalnie i oddanie dbających o dobro i rozwój spółki".

RadioZET.pl/Fakt/PTD

Oceń