"W sumie się opłaca". Tak rząd chce promować Pracownicze Plany Kapitałowe

Piotr Drabik
08.01.2019 13:54
Pracownicze Plany Kapitałowe. Rząd zainaugurował kampanię promującą PPK. Morawiecki mówił o Szycu
fot. PAP/Rafał Guz

Rząd Mateusza Morawieckiego zainaugurował we wtorek program Pracowniczych Planów Kapitałowych. Szef rządu podkreślił, że jest to początek budowy systemu powszechnego, długoterminowego oszczędzania w Polsce. W ocenie premiera PPK nie mają nic wspólnego z systemem Otwartych Funduszy Emerytalnych, który przed laty okazał się fiaskiem.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

- To program dla ponad 11 milionów pracowników, program bez żadnych gwiazdek, bez żadnych pułapek, bez niebezpieczeństw, ponieważ (...) uczestniczą w nim trzy strony, w tym państwo i pracodawcy na zasadzie dobrowolnej - i oczywiście pracownik - podkreślił Morawiecki.

Zaapelował też, by nie porównywać Pracowniczych Planów Kapitałowych do Otwartych Funduszy Emerytalnych. - To tak jakby porównywać Pawła Borysa (prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju - przyp. red) do Borysa Szyca (aktora - przyp. red.) - zaznaczył.

Zobacz także

Do wypowiedzi premiera aktor odniósł się na Twitterze. "Panie premierze Morawiecki! Proszę mnie nie mieszać w swoich błyskotliwych przemówieniach do polityki. Zwłaszcza w tak trywialny sposób. Recytacja fraszek wystarczy" - napisał Szyc.

Premier powiedział też, że mechanizmy działania programów PPK i OFE są zupełnie inne. - PPK to po prostu korzyść dla pracowników, pracodawcy, dla państwa, dla społeczeństwa - podsumował.

Minister finansów Teresa Czerwińska zaznaczała, że PPK to dobrowolny, indywidualny plan inwestowania w sposób "bezpieczny i efektywny", który jest "kluczowym elementem budowy silnej gospodarki" oraz dobrobytu. 

Zobacz także

Czerwińska podkreśliła, że jedną z zalet PPK jest uczenie polskiego społeczeństwa nawyku oszczędzania nawet niewielkich kwot na przyszłe cele. Dodała, że jeżeli te cele się zdefiniuje, to wypracowanie nawyku oszczędzania jest proste.

Jej zdaniem PPK "to duży krok do przodu, bo budujemy nawyk oszczędzania i pomnażania oszczędności, oraz pokazujemy przykład swoim dzieciom". - To się naprawdę opłaca - przekonywała minister finansów.

Prezes PFR Paweł Borys zapowiedział, że uruchomienie PPK poprzedzi kampania informacyjna pod hasłem: "W sumie się opłaca". Zaprezentował też logotyp, który - jak zaznaczył - ma kojarzyć się "z efektywnym inwestowaniem w długim terminie oraz solidarnością".

Podczas wtorkowej inauguracji poinformowano również, że 8 stycznia uruchomiono portal mojePPK.pl, gdzie będą m.in. publikowane informacje poświęcone PPK oraz lista podmiotów uprawnionych do ich prowadzenia. Strona ta będzie sukcesywnie rozbudowywana a ostateczna wersja ma być gotowa w kwietniu. Wtedy też call center działające przy PFR ma uzyskać zdolność do obsługi kilkudziesięciu tysięcy telefonów dziennie.

Zobacz także

Co to są Pracownicze Plany Kapitałowe?

Opierają się one na utworzeniu prywatnego, dobrowolnego systemu gromadzenia oszczędności emerytalnych. W program ma być zaangażowane państwo, pracodawcy i pracownicy.

Dotyczy on osób, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK może wynosić od 2 do 4 proc. wynagrodzenia. Z kolei pracodawca dopłacałby składkę od 1,5 proc. do 4 proc. wynagrodzenia. W efekcie maksymalna wpłata na PPK w przypadku jednego pracownika mogłaby wynosić 8 proc.

Wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK będzie mogła wynosić mniej niż 2 proc. wynagrodzenia, ale nie mniej niż 0,5 proc. wynagrodzenia, jeżeli wynagrodzenie uczestnika PPK osiągane z różnych źródeł w danym miesiącu, nie przekracza kwoty odpowiadającej 1,2-krotności minimalnego wynagrodzenia.

Poza tym obowiązywałaby coroczna dopłata z budżetu w wysokości 240 zł, a ponadto państwo dawałoby dodatkową "opłatę powitalną" w wysokości 200 zł.

Ustawa o PPK weszła w życie 1 stycznia 2019 roku z półrocznym vacatio legis.

Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować przepisy ustawy od 1 lipca tego roku. Podmioty zatrudniające, co najmniej 50 osób - od 1 stycznia przyszłego roku, a firmy zatrudniające, co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 roku.

Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD