Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Podwyżki cen prądu. Szafrański sprawdził, co kryją rachunki za energię

24.01.2019 08:40
xxx biznes

Michał Szafrański, autor bloga „Jak oszczędzać pieniądze”, w audycji „Uważam ZET” opowiedział, co kryje się pod zapowiadaną obniżką cen prądu. Jeden z dystrybutorów energii zaproponował swoim klientom podpisanie specjalnego aneksu. Zdaniem „finansowego ninja” pod reklamą zmniejszenia cen prądu kryje się ukryta podwyżka.

Podwyżki cen prądu. Michał Szafrański sprawdził, co kryją rachunki za energię fot. Radio ZET

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Ceny prądu od stycznia miały pozostać na tym samym poziomie. W tym celu ekspresowo pod koniec ubiegłego roku parlament uchwalił ustawę zobowiązująca firmy energetyczne do utrzymania opłat w wysokości z czerwca 2018 roku.

Niektórzy klienci firmy innogy, która dostarcza prąd do warszawskich budynków, otrzymali w ostatnich tygodniach propozycję zmniejszenia opłat. Pismo trafiło również w ręce Michała Szafrańskiego, byłego dziennikarza i autora bloga o finansach osobistych.

Ukryta podwyżka

Sprawa dotyczy taryfy „Zielona Energia dla Warszawy z upustem”, która – według innogy – ma obniżyć rachunki za prąd o 5 proc. miesięcznie.

– Coś mnie tknęło. Postanowiłem przeliczyć, czy rzeczywiście to jest opłacalna oferta. Okazało się, że nie jest ona opłacalna dla typowego warszawiaka, czyli osoby, która zużywa od 250 do 350 kilowatogodzin energii miesięcznie – podkreślił Szafrański na antenie Radia ZET.

Jego zdaniem podpisanie aneksu spowoduje, że klienci innogy będą płacić więcej nie tylko w porównaniu do cen z ubiegłego roku, ale również według nowej taryfy na 2019 rok.

– Innogy komunikuje obniżkę opłaty za sam prąd na poziomie 5 procent, ale jak spojrzymy w nasze taryfy, to zobaczymy, że jest to obniżka dosłownie o 2 grosze na kilowatogodzinie. Jednocześnie „po cichu” wprowadza nam kolejną opłatę 6,99 złotych miesięcznie – za tak zwaną gwarancję dostarczenia prądu z odnawialnych źródeł energii – tłumaczył „finansowy ninja”.

– Jak podzielimy 7 złotych przez 2 grosze, to nam wyjdzie nam na to, że musimy zużywać co najmniej 350 kilowatogodzin miesięcznie, żeby nam się to opłacało. Tak naprawdę ten poziom opłacalności jest jeszcze wyżej dlatego, że w rachunkach za prąd są również inne opłaty na przykład dystrybucyjna, uzależniona od naszego zużycia – dodał Szafrański.

Oferta dla wybranych

Zdaniem blogera innogy „zastosowało sprytny zabieg”, ponieważ w jednym piśmie poinformowało, że od 1 stycznia wrosła taryfa oraz wskazała możliwość 5 proc. upustu.

– Efektywnie, jak liczyłem w moim przypadku, to może być 11-12 procent podwyżki na cenie prądu pomiędzy 2018 a 2019 rokiem. Ten rzekomy upust podwyższa cenę o kolejne 2,5 procent. Mamy do czynienia z ukrytą podwyżką, pomimo że komunikowana jest obniżka i to mnie bardzo zbulwersowało – podkreślił Szafrański.

O tym, jak bardzo aneks zmienia ceny prądu, bloger opowiedział na własnym przykładzie.

– Mam dwa mieszkania w Warszawie i dostałem propozycję podpisania aneksu tylko w przypadku tego mieszkania, w którym mam rekordowo niskie zużycie prądu. Czyli tam, gdzie podpisanie tego aneksu bardzo by mi się nie opłacało. W 2018 roku za prąd w tym mieszkaniu zapłaciłem 256 zł, tam było 80 kilowatogodzin zużycia przez cały rok. Gdybym podpisał ten aneks, to w 2019 roku płaciłbym z prąd 375 zł. Z mojej strony to jest podwyżka o 30 proc., uwzględniając taryfy, które zostały wprowadzone na 2019 rok, więc absolutnie nie jest taniej – powiedział ekspert od finansów osobistych.

Jednocześnie Szafrański zarzucił firmie innogy, że propozycji podpisania aneksu nie dostał w przypadku większego mieszkania, gdzie w ubiegłym roku zużył 5 tys. kilowatogodzin.

– To pokazuje, że firma innogy działa z dużą premedytacją i wysyła ten aneks tylko do tych osób, którym podpisanie jego się nie opłaca. To potwierdzają czytelnicy mojego bloga, którzy chwalą się swoim zużyciem prądu i informują, czy otrzymali ten aneks. Rzeczywiście jest pewna prawidłowość – osoby, które zużywają w okolicach 4 tysięcy kilowatogodzin rocznie, propozycji aneksu nie otrzymują – wskazał bloger.

Jak uniknąć wysokich opłat?

Podkreślił, że dla klientów zużywających poniżej 350-400 kwh miesięcznie, taki aneks trzeba wyrzucić do kosza i to się absolutnie nie opłaca. „Nie mamy obowiązku jego podpisywania” – radził Szafrański, przypominając, że klienci mają 14 dni od daty podpisania na odstąpienie od aneksu.

Jak można sprawdzić, czy oferta np. od dystrybutora prądu nam się opłaca?  

– Wziąć ostatnią fakturę od dostawcy i zobaczyć, jakie rzeczywiście mieliśmy dotychczas stawki. W przypadku dostawców energii można zalogować się przez internet, ściągnąć fakturę, jeśli nie mamy jej pod ręką i zobaczyć, jakie rzeczywiście mieliśmy zużycie, ile płaciliśmy dotychczas za poszczególne składniki. Sprawdzić, jak wyglądają składniki w nowej propozycji, którą otrzymujemy i przeliczyć na kalkulatorze lub w arkuszu kalkulacyjnym – dodał Szafrański.

Bloger radzi również zwracać uwagi na szczegóły.

– Jeżeli otrzymujemy propozycję podpisania aneksu, jednocześnie ze zwrotną kopertą, to maksymalnie ułatwia się nam podpisanie takiego aneksu. Wtedy powinno się zapalać światełko alarmowe w głowie – tłumaczył.

Jego zdaniem również warto sprawdzić w wyszukiwarce nazwę proponowanej oferty – być może inni klienci tej samej firmy też mają podobne wątpliwości i opisali je w internecie.

Oświadczenie innogy Polska S.A.:

W innogy Polska S.A. posiadamy szereg produktów energetycznych, także z elementami dodatkowymi. Oferta „Zielona Energia dla Warszawy z upustem” przygotowana przez innogy Polska S.A. jest ofertą zawierającą taką dodatkową usługę, w postaci Gwarancji pochodzenia. Oferta ta jest powszechna, skierowana do Wszystkich Klientów firmy, bez względu na ilość zużywanej energii elektrycznej. Może z niej skorzystać każdy z Klientów innogy Polska S.A., objęty taryfą G11.

Parametrem decydującym o przesłaniu jej listownie w dniu 21 grudnia 2018 roku do części Klientów był dotychczas obowiązujący rodzaj umowy z innogy Polska S.A. Oferta trafiła listownie do Klientów, którzy nie korzystali z produktów przygotowanych przez innogy Polska S.A. i obowiązuje ich podstawowa, bezterminowa umowa. W przypadku wątpliwości Klienci mogą zawsze skorzystać z infolinii, lub porozmawiać z doradcą w naszych punktach obsługi Klienta.

Zawiadomienie o zmianie taryfy i OWU (Ogólne Warunki Umowy) zostało wysłane do Klientów innogy 21 grudnia 2018, czyli przed uchwaleniem Ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, jak również w sytuacji braku stosownego aktu wykonawczego regulującego sposób zastosowania nowych przepisów.

Produkt „Zielona Energia dla Warszawy z upustem” jest odpowiedzią firmy na potrzeby i oczekiwania Klientów, dzięki której każdy mieszkaniec Warszawy będący Klientem innogy Polska S.A. może wspierać produkcję energii ze źródeł odnawialnych. Decydując się na zakup eko produktu „Zielona Energia dla Warszawy z upustem”, Klient otrzymuje za dodatkową opłatą certyfikat gwarancji pochodzenia energii, który stanowi potwierdzenie wprowadzenia do sieci określonej w nim ilości zielonej energii.

Dzięki temu, producenci zielonej energii otrzymują dodatkowe wsparcie finansowe i inwestują w działania zwiększające podaż energii ze źródeł odnawialnych na polskim rynku – w rozbudowę infrastruktury, centra R&D, czy np. modernizacje techniczną istniejących farm wiatrowych. Dodatkowo, w ramach oferty, Klient otrzymuje również gwarancję stałego rabatu na energię elektryczną w wysokości 5 proc. upustu w stosunku do aktualnie obowiązującej ceny wynikającej z taryfy innogy Polska za każdą zużytą kWh, przez cały trzyletni okres trwania umowy.

Starając się dostosować do zróżnicowanych potrzeb Klientów w obszarze zużycia energii elektrycznej, innogy Polska S.A. posiada pakiet dostępnych produktów, spośród których Klienci mogą wybrać dla siebie najkorzystniejszy.

W kwestii „Ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych ustaw” innogy Polska, tak jak i inne spółki jest zobowiązana odnieść się do nowych regulacji do dnia 30 stycznia 2019. Obecnie innogy Polska analizuje przepisy Ustawy oraz oczekuje na stosowne Rozporządzenie Ministra Energii.. Gdy pojawią się zmiany w zakresie cen i stawek opłat za energię elektryczną firma poinformuje o tym swoich Klientów.

Innogy Polska S.A. od lat realizuje działania edukacyjne mające na celu promocję uczciwych praktyk biznesowych na rynku energii, zwiększenie świadomości odbiorców nt. ich praw przy podpisywaniu umów oraz podnoszenie standardów obsługi Klienta.

Głos każdego Klienta jest dla nas ważny, dlatego w razie jakichkolwiek wątpliwości zawsze zachęcamy Klientów do kontaktu z naszymi Doradcami w Salonach innogy, bądź telefonicznie pod numerem 22 821 45 46.

RadioZET.pl/PTD

Oceń