Pracownicze Plany Kapitałowe. Czy zostaną do nich przelane pieniądze z OFE?

Piotr Drabik
04.04.2019 16:19
PPK. Pieniądze z OFE mogą zostać przelane na Pracownicze Plany Kapitałowe
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Nawet połowa uprawnionych osób może przystąpić do Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) w ciągu najbliższego 1,5 roku. Z kolei resort finansów zapowiedział, że dopiero po wdrożeniu nowego modelu oszczędności emerytalnych, zapadną dalsze decyzje w sprawie kont OFE.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

PPK, czyli najnowszy pomysł rządu PiS na świadczenia emerytalne Polaków, mają wystartować w lipcu tego roku.

Ile osób przystąpi do PPK?

Jak zapewnił Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), Pracownicze Plany Kapitałowe to nie "drugie OFE" i obywatele nie muszą obawiać się o swoje oszczędności. - Będą to prywatne pieniądze, którymi będzie można dowolnie dysponować - podkreślił.

Brokerzy ubezpieczeniowi chcą dorobić się na PPK. Jest reakcja władz

- Zakładamy, dość konserwatywnie, że około połowa Polaków w tych pierwszych czterech falach zdecyduje się na oszczędzanie w PPK. To i tak będzie ogromny skok jakościowy, bo to będzie około 6 milionów Polaków, którzy dodatkowo będą oszczędzać - powiedział Marczuk.

Ocenił, że jeżeli do początku 2021 roku uda się osiągnąć 50-procentowy udział uprawnionych w PPK, to będzie to „dość spory sukces”.

- To nie jest składka ubezpieczeniowa, składka którą płacimy obowiązkowo, to są nasze prywatne, indywidualne pieniądze i możemy w każdej chwili je wypłacić. Możemy też decydować, w jaki sposób po 60. roku życia dysponować tymi pieniędzmi - zaznaczył wiceszef PFR.

Pieniądze z OFE znajdą się na kontach PPK?

Środowy "Super Express" napisał, że wszystkie pieniądze zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych zostaną przelane na prywatne, indywidualne konta emerytalne.

Z informacji gazety wynika, że decyzja zapadnie już w kwietniu, a pieniądze – średnio ponad 10 tys. zł na osobę – mogłyby się znaleźć na kontach jeszcze w tym roku.

Do spekulacji odniosło się Ministerstwo Finansów.

Zobacz także

"Obecnie trwają prace nad przygotowaniem aktów wykonawczych do PPK i wdrożeniem systemu. Po zakończeniu tych prac, będą podjęte decyzje co do zmian w zakresie OFE" - napisał resort w komunikacie.

Komentując medialne doniesienia prezes PFR Paweł Borys ocenił, że przeniesienie 100 proc. aktywów OFE na indywidualne konta emerytalne byłoby bardzo dobrym i korzystnym dla uczestników OFE scenariuszem.

W połowie marca, podczas konferencji organizowanej przez PKO BP w Londynie, prezes PFR wyraził przekonanie, że przyszłość Otwartych Funduszy Emerytalnych powinna być znana przed startem Pracowniczych Planów Kapitałowych, czyli przed 1 lipca 2019 r. Jego zdaniem, pomogłoby to w odbudowie zaufania do rynku kapitałowego.

W poniedziałkowym wywiadzie dla gazety "Rzeczpospolita" premier Mateusz Morawiecki informował, że rząd pracuje nad koncepcją reformy OFE, którą chce przedstawić w najbliższych miesiącach.

W rozmowie z "Rz" premier podtrzymał jednak wcześniejsze założenia, że 25 proc. aktywów OFE, w tym aktywa ulokowane w zagranicznych akcjach i obligacjach, trafiłoby do Funduszu Rezerwy Demograficznej, a pozostałe 75 proc. – na specjalne, prywatne konta emerytalne obywateli.

Zobacz także

PPK - zasady

Ustawa o Pracowniczych Planów Kapitałowych – zakładająca dobrowolne odkładanie oszczędności przy udziale pracownika, pracodawcy i państwa - weszła w życie 1 stycznia 2019 roku z półrocznym vacatio legis.

Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować przepisy ustawy od 1 lipca 2019 r. Później, co pół roku, aż do stycznia 2021, do programu będą przystępować coraz mniejsze firmy.

Pracownicze Programy Kapitałowe mają dotyczyć około 11,5 mln pracowników i mają zapewnić dodatkowe oszczędności dla przyszłych emerytów, po ukończeniu przez nich 60. roku życia.

Ustawa zakłada utworzenie prywatnego, dobrowolnego systemu gromadzenia oszczędności emerytalnych. W program ma być zaangażowane państwo, pracodawcy i pracownicy.

Dotyczy osób, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Wpłata podstawowa finansowana przez uczestnika PPK może wynosić od 2 do 4 proc. wynagrodzenia. Z kolei pracodawca dopłacałby składkę od 1,5 proc. do 4 proc. wynagrodzenia.

W efekcie maksymalna wpłata na PPK w przypadku jednego pracownika mogłaby wynosić 8 proc. Obowiązywałaby coroczna dopłata z budżetu w wysokości 240 zł, a ponadto państwo dawałoby dodatkową "opłatę powitalną" w wysokości 200 zł.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD