Likwidacja OFE wpłynie na emerytury z ZUS? „Mogą być od kilku do kilkunastu procent niższe”

Piotr Drabik
10.04.2019 14:54
OFE. Rząd PiS planuje likwidację otwartych funduszy. Giełda może zareagować nerwowo
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Według „Dziennika Gazety Prawnej” rząd PiS rozważa ostateczną likwidację Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Takie zmiany mogą spowodować duże zawirowania na giełdzie i wpłynąć na wysokość świadczeń wypłacanych z ZUS.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

OFE, czyli istniejący od dwudziestu lat system indywidualnych kont emerytalnych, może zostać zupełnie zlikwidowane przez rząd PiS. O takim scenariuszu napisał „Dziennik Gazeta Prawna”. 

– Prezes Kaczyński jest przeciwnikiem OFE i nie miałby problemu z zamknięciem tego tematu, pytanie tylko, czy robić to teraz, czy po wyborach – powiedział anonimowo polityk PiS.

Zobacz także

Gdzie trafią pieniądze z OFE?

Pieniądze z OFE miałyby zostać przeniesione do III filaru, co ma popierać premier Mateusz Morawiecki. Jednym z dylematów, przed którymi stoi rząd PiS, jest decyzja o przeniesieniu pieniędzy do Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) lub Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) i Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE).

Według dziennika początkowo rząd planował przeniesienie środków z OFE do IKE i IKZE, ale sytuacja się zmieniła po rozpoczęciu prac nad nową formą oszczędzania pracowników, czyli PPK. System wystartuje od lipca tego roku i jako pierwszy będą mogły z niego skorzystać największe firmy.

Zdaniem rozmówców, na których powołała się gazeta, transfer pieniędzy do PPK ostatecznie rozwiązałby kwestię OFE i uwiarygodnił nowy system oszczędnościowy. Na przeszkodzie stoją jednak kwestie techniczne – na przykład nie każda osoba posiadająca konto OFE przystąpi do PPK.

Według danych Komisji Nadzoru Finansowego w lutym tego roku w OFE znajdowało się 161,65 mld zł – w zdecydowanej większości w akcjach spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (126,94 mld zł).

Zobacz także

Jak likwidacja OFE wpłynie na giełdę?

Zdaniem „Rzeczpospolitej” większe zmiany w OFE mogą spowodować sporo zamieszania na giełdzie.

– Problem polega na tym, że obecnie IKE może być prowadzone jako fundusz inwestycyjny, ale także rachunek maklerski czy bankowy, i przenoszenie pieniędzy pomiędzy różnymi formami oszczędzania stanowi podstawowy przywilej takiej osoby – podkreślił Adrian Prusik, radca prawny z kancelarii Wojewódka i Wspólnicy, cytowany przez „Rz”.

Wyjaśnił, że „członek IKE może przed osiągnięciem wieku 60 lat wypłacić zebrane tam pieniądze”. „Wtedy zostanie potrącony od nich podatek od zysków kapitałowych. Może się więc okazać, że już niedługo Polacy zaczną przenosić te pieniądze z funduszy inwestycyjnych na inne formy oszczędzania albo zdecydują się na wypłatę tych środków, zmniejszonych przez potrącenie podatku” – wskazał Prusik.

Jako przykład podał Grupę Kęty, gdzie w OFE mają obecnie 70 proc. akcji. „Po reformie może się okazać, że po wyprzedaży akcji dotychczas mniejszościowi akcjonariusze przejmą władzę w niektórych giełdowych spółkach” – przewidywał Prusik.

Zobacz także

Mniejsze emerytury po likwidacji OFE?

Wyparowanie ponad 160 mld zł z OFE może również wpłynąć na wysokość emerytur wypłacanych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).

W chwili przejścia na emeryturę środki zebrane w OFE do tej pory zwiększały kapitał, z którego liczone były dożywotnie emerytury z ZUS.

– Po zmianach świadczenia wypłacane przez ZUS osobom przechodzącym w najbliższym czasie na emeryturę mogą być od kilku do kilkunastu procent niższe – wskazał Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, w rozmowie z gazetą.

Poprzedni duży transfer środków z OFE miał miejsce w 2014 roku, kiedy za czasów rządu Donalda Tuska do ZUS przeniesiono 150 mld zł z otwartych funduszy.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/PTD