Emerytury w Polsce czeka zapaść za cztery dekady. Alarmujący raport

15.05.2019 19:03

Za cztery dekady aż dwie trzecie emerytur będą stanowić najniższe lub minimalne świadczenia. Eksperci Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) przewidują, że w 2060 roku na 100 osób w wieku produkcyjnym będzie przypadać aż 68 emerytów.

Emerytury. Wysokość świadczeń za 40 lat mocno spadnie. Alarmujący raport fot. thodonal88/Shutterstock (ilustracyjne)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy popierasz wypłatę tzw. trzynastej emerytury?

Emerytury, a dokładnie ich przyszła wysokość, jest zmartwieniem wielu Polaków w wieku produkcyjnym.

Według najnowszego raportu Instytutu Badań Strukturalnych (IBS), w najbliższych dekadach polski system emerytalnych pozostanie wypłacalny. Jednak za ponad 40 lat, czyli w 2060 roku, wydatki emerytalne jako procent PKB utrzymają się na podobnym poziomie jak obecnie i będą utrzymywały się w granicach 11 proc. PKB.

Ile wyniosą emerytury w 2060 roku?

Szczególny wpływ na sytuację emerytalną w Polsce w ciągu najbliższych czterech dekad będzie miała demografia. Według ekspertów IBS "populacja osób w wieku 15–64 lata zmniejszy się do 2060 roku o 40 proc. – z 27 do 16 mln. W tym samym czasie populacja osób w wieku 65 plus wzrośnie prawie dwukrotnie – z 6 do 11 mln".

Za 40 lat na 100 osób w wieku produkcyjnym (15-64 lata) będzie przypadać aż 68 w wieku emerytalnym (powyżej 65 roku życia). Obecnie ten współczynnik wynosi 25.

Te prognozy w połączeniu z brakiem wzrostu wydatków na świadczenia, przyniosą mniejsze wypłaty dla osób wchodzących w wiek emerytalny.

W 2060 roku stopa zstąpienia (przeciętna wysokość pierwszej emerytury jako procent ostatniego wynagrodzenia przed przejściem na emeryturę) w Polsce spadnie o 40 proc. Oznacza to, że stopa zstąpienia za cztery dekady wyniesie zaledwie 24 proc. Dla porównania w 2016 r. ten współczynnik wynosił 61 proc.

Żaden kraj unijny nie zanotuje aż tak dużego spadku. Co więcej - dwie trzecie emerytur wypłacanych za cztery dekady będą najniższe lub minimalne. Jeśli wiek emerytalny zostanie podniesiony do 67. toku życia ten wskaźnik spadnie do jednej czwartej.

Migracja zarobkowa pomoże emerytom?

Według Piotra Lewandowskiego, prezes IBS i współautora raportu, dla ratowania polskich emerytur będzie konieczne wydłużenie aktywności zawodowej.

- Pierwszy to sprawa medycyny pracy. Bo część osób pracujących fizycznie rzeczywiście może być zmęczona i wypalona po kilkudziesięciu latach pracy. Dlatego ważne jest, by szczególnie dbać o ich zdrowie w wieku 40–50 lat. Były na to różne pomysły, np. by finansować to z funduszu socjalnego, z którego dziś pracownicy mogą dostać dofinansowanie do wczasów pod gruszą – wskazał Lewandowski w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Pomóc Polsce może również migracja zarobkowa.

- Imigranci nie są w stanie wygenerować tak dużych wpływów ze składek, żeby zapewnić wzrost świadczeń, bo odsetek starszych osób w populacji rośnie zbyt mocno. A poza tym składka emerytalna to nie podatek. To, że teraz imigranci je płacą, oznacza zaciągnięcie zobowiązania przez państwo wobec nich na przyszłość - ocenił prezes IBS w rozmowie z dziennikiem.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna/PTD

Oceń