Łagodny komunikat RPP może ciążyć złotemu

08.02.2018 00:10

Łagodny komunikat Rady Polityki Pieniężnej może ciążyć złotemu w najbliższych dniach - ocenia Piotr Popławski, ekonomista ING Banku Śląskiego. Jego zdaniem,  jeżeli dodatkowo wzrośnie awersja do ryzyka, polska waluta może osłabić się do euro. Na krajowym rynku długu zyskiwać mogą zwłaszcza papiery o krótkim terminie zapadalności.

Łagodny komunikat RPP może ciążyć złotemu fot. Markus Spiske/Unsplash

Zdaniem ekonomisty, sygnały płynące ze strony Rady Polityki Pieniężnej mogą ciążyć złotemu w najbliższym czasie. Jeżeli dodatkowo wzrośnie niepewność na rynkach bazowych, kurs eurozłotego może znaleźć się na poziomie 4,18-4,19 w najbliższych dniach.

"Rada Polityki Pieniężnej - jak się spodziewaliśmy - dała łagodny komunikat, akceptując to, że ryzyko wzrostu inflacji jest umiarkowane. Pojawiały się sformułowania, że jest małe przełożenie wzrostu płac na inflację bazową" - powiedział,

"Prezes Glapiński, jak się spodziewaliśmy, wyraźnie zaznaczył, że jego komentarze o podwyżkach w 2019 roku były zdecydowanie nadinterpretowane przez rynek" - dodał.

Według Popławskiego, jest to jasny sygnał, że wyceniane jeszcze jakiś czas temu przez rynek trzy podwyżki stóp w 2019 r. nie są intencją RPP.

"I to jest coś, co złotemu będzie w najbliższym czasie ciążyć. Jeżeli na to nałoży się wzrost niepewności na rynkach bazowych, jak miało to miejsce ostatnio przy okazji giełd, to możemy zobaczyć wzrost złotego do 4,18-4,19/EUR w najbliższych dniach.

MOŻLIWE UMOCNIENIE KRÓTKICH PAPIERÓW

Zdaniem Popławskiego, obserwowana w środę w ciągu dnia zmienność na krajowym rynku długu miała miejsce głównie za sprawą rynków bazowych, gdzie dochodowości najpierw spadały, a następnie rosły.

Zdaniem eksperta, w najbliższym czasie na krajowym rynku długu zyskiwać będą zwłaszcza krótkie papiery.

"MF raczej będzie emitować dłuższe papiery, starając się wydłużyć zapadalność, co w połączeniu z - jak się spodziewamy - spadkiem krótkich stawek IRS będzie umacniać krajowy krótki koniec" - powiedział.

PAP/RM

Oceń