Skąd się biorą wysokie ceny prądu elektrycznego?

07.02.2018 13:18

Komisja Europejska (KE) zatwierdziła mechanizmy zdolności wytwórczych W Polsce, podała KE. Komisja zatwierdziła również mechanizmy w Belgii, Francji, Niemczech, Grecji i we Włoszech, a zdaniem Komisji przyczynią się one do zagwarantowania bezpieczeństwa dostaw energii, zapewniając jednocześnie ochronę konkurencji na jednolitym rynku, dodano.

Skąd się biorą wysokie ceny prądu elektrycznego? fot. Arkadiusz Ziolek/ East News

W skrócie

Ważnym zadaniem mechanizmów zdolności wytwórczych jest zagwarantowanie bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Jeśli nie są one jednak właściwie zaprojektowane, mogą powodować wzrost cen energii elektrycznej dla konsumentów, prowadzić do nadmiernych korzyści dla niektórych dostawców energii lub utrudniać transgraniczny przepływ energii elektrycznej w UE.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Mechanizmy zdolności wytwórczych mogą pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej, lecz muszą być zaprojektowane w taki sposób, by uniknąć zakłóceń konkurencji na rynkach energii. Cieszę się, że dzięki bliskiej współpracy z organami krajowymi udało się nam dziś zatwierdzić dobrze zaprojektowane mechanizmy zdolności wytwórczych w sześciu państwach członkowskich UE. Będą one sprzyjać konkurencji między potencjalnymi dostawcami zdolności wytwórczych z korzyścią dla konsumentów i europejskiego rynku energii - powiedziała komisarz odpowiedzialna za politykę konkurencji, Margrethe Vestager.

Ważnym zadaniem mechanizmów zdolności wytwórczych jest zagwarantowanie bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Jeśli nie są one jednak właściwie zaprojektowane, mogą powodować wzrost cen energii elektrycznej dla konsumentów, prowadzić do nadmiernych korzyści dla niektórych dostawców energii lub utrudniać transgraniczny przepływ energii elektrycznej w UE, dodano.

- Wprowadzenie rynku mocy w Polsce to gwarancja bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. To rozwiązania zapewni stabilne dostawy prądu do gospodarstw domowych. Przyczyni się także do modernizacji polskiej energetyki - skomentował minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Komisja, w ścisłej współpracy z właściwymi organami krajowymi, dokonała oceny sześciu mechanizmów w Belgii, Francji, Niemczech, Grecji, we Włoszech i w Polsce, aby upewnić się, czy spełniają one surowe kryteria przewidziane na mocy unijnych zasad pomocy państwa, w tym zwłaszcza w wytycznych Komisji z 2014 r. w sprawie pomocy państwa na ochronę środowiska i cele związane z energią, podano także.

"Dzisiejsze decyzje stanowią uzupełnienie strategii UE na rzecz unii energetycznej, która ma zagwarantować bezpieczną, zrównoważoną energię po konkurencyjnych cenach w Europie" - podkreślono w komunikacie Komisji.

W przypadku Włoch i Polski Komisja zezwoliła na stosowanie ogólnorynkowych mechanizmów zdolności wytwórczych, które mogą być konieczne w przypadku, gdy na rynkach energii elektrycznej występują strukturalne problemy dotyczące bezpieczeństwa dostaw, podano także.

"W ramach ogólnorynkowego mechanizmu zdolności wytwórczych dostawcy mogą uzyskać płatności za gotowość do wytworzenia energii elektrycznej lub, w przypadku podmiotów zapewniających regulację zapotrzebowania, za gotowość do zmniejszenia zużycia energii" - czytamy dalej.

Zagłosuj

Czy sądzisz, że płacisz za dużo za prąd elektryczny?

Zarówno Włochy, jak i Polska w jasny sposób wskazały zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw, biorąc również pod uwagę ewentualny import energii z krajów sąsiadujących, dodano.

"Polska wykazała, że na rynku energii elektrycznej występują niedoskonałości, które sprawiają, że ceny nie zapewniają odpowiednich zachęt dla wytwórców energii do utrzymania istniejących mocy na rynku lub do inwestowania w nowe zdolności wytwórcze" - czytamy również.

Jak dodał Tchórzewski, rynek mocy gwarantuje realizację polskich ambicji rozwojowych, które nierozerwalnie łączą się ze wzrostem zużycia energii elektrycznej na mieszkańca. - Jeżeli w życiu codziennych chcemy się czuć jak mieszkańcy Europy Zachodniej, to oznacza wzrost zużycia energii elektrycznej o 30-40 proc. w ciągu najbliższych kilkunastu lat, a na pewno o 25 proc. do 2030 r. I rynek mocy to gwarantuje - podkreślił. Jak mówił, dzięki temu będzie się opłacało budować elektrownie konwencjonalne - nie tylko węglowe, ale i gazowe. - Bo dziś i jednych i drugich z punktu widzenia rynku obydwu typów budować się nie opłaca - zaznaczył.

Tchórzewski przypomniał, że w negocjacjach z KE rząd stał na stanowisku, że udział węgla w produkcji energii elektrycznej spadnie do roku 2050 do poziomu 50 proc. - Uznaliśmy, że to granica możliwa ekonomicznie. Dziś węgiel to 70 proc., a biorąc pod uwagę również produkcję ciepła to ponad 80 proc. Zatem cel na 2050 r. to zadanie ambitne, ale uznaliśmy że jest możliwe do wykonania, biorąc pod uwagę również energetykę jądrową - powiedział.

Jak podkreślił, właśnie dzięki perspektywie wprowadzenia rynku mocy można było zrezygnować z planów budowy nowego źródła węglowego w elektrowni Dolna Odra i zdecydować się tam na źródło gazowe.

Rynek mocy wprowadza wsparcie w postaci dodatkowego wynagrodzenia - płatności mocowych - dla źródeł wytwórczych za to, że przez określony w kontrakcie czas, w razie potrzeby, np. niedoboru energii, będą dysponować odpowiednią mocą, czyli będą mogły dostarczyć potrzebną energię.

Oferty na wysokość oczekiwanego wynagrodzenia za moc będą wyłaniane w specjalnych aukcjach, które zaczną się w grudniu 2018 r. Wyjątkowo odbędą się wtedy trzy aukcje - na moc w latach 2021, 2022, 2023. Od 2019 r. będzie odbywać się jedna aukcja rocznie - na rezerwację mocy pięć lat w przód.

Aukcje mają wygrywać najtańsze oferty przy maksymalnym uwzględnieniu wymaganej przez KE neutralności technologicznej. Na podobnych zasadach trzeba będzie rozpatrywać oferty krajowych elektrowni, ale i - w określonej wysokości - zagranicznych źródeł, a także usługi DSR, czyli ograniczanie zużycia energii i pobieranej mocy na żądanie. Ustawa przewiduje, że im większa inwestycja w źródło wytwórcze, tym dłuższy kontrakt mocowy może ono otrzymać. Dłuższymi kontraktami premiowane będą też jednostki o niskiej emisji CO2 oraz dostarczające odpowiednio dużo ciepła do komunalnych systemów grzewczych.

Na płatności mocowe złożą się wszyscy odbiorcy w postaci kolejnej pozycji na rachunkach za energię. Konsumenci odczują te płatności od 2021 r. Według szacunków rynek mocy miałby kosztować ok. 4 mld zł rocznie, ale dokładny koszt będzie znany dopiero po rozstrzygnięciu aukcji. Według wcześniejszych szacunków Ministerstwa Energii przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci poniżej 10 zł miesięcznie w zamian za gwarancję nieprzerwanych dostaw energii.

Przygotowana w Ministerstwie Energii ustawa o rynku mocy weszła w życie 18 stycznia 2018 r. Określa ona organizację rynku mocy oraz zasady świadczenia usługi pozostawania w gotowości do dostarczania mocy elektrycznej do systemu elektroenergetycznego przez dostawców mocy i dostarczania tej mocy do systemu w okresach zagrożenia, przypomniało ME

Nowe przepisy wprowadzają mechanizm aukcyjny zakupu mocy. Zgodnie z harmonogramem wpisanym w ustawie, pod koniec tego roku odbędą się trzy aukcje główne dla okresów dostaw przypadających na lata 2021–2023. Pierwsza certyfikacja ogólna rozpocznie się dnia 3 kwietnia br., a certyfikacja do aukcji głównej rozpocznie się w dniu 5 września br., podało również ministerstwo.

ISBnews/PAP/Wojciech Krzyczkowski/OP

Oceń