Poważne nieprawidłowości w projektach na Węgrzech współfinansowanych przez UE

12.01.2018 23:44

Śledztwo Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) wykazało „poważne nieprawidłowości” w projektach na Węgrzech współfinansowanych przez UE. Według mediów były one realizowane przez firmę należącą dawniej do zięcia premiera Viktora Orbana.

Poważne nieprawidłowości w projektach na Węgrzech współfinansowanych przez UE

fot. East News

W skrócie

Węgry są jednym z największych odbiorców funduszy rozwojowych UE. W okresie 2014-2020 przyznano im 25 mld euro z europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych.

OLAF powiadomił, że śledztwo dotyczyło 35 projektów modernizacji oświetlenia miejsc publicznych. Urząd poinformował, że przesłał raport z zaleceniami finansowymi Komisji Europejskiej, a także zalecenia prawne węgierskim prokuratorom.

Śledztwo OLAF wykazało nie tylko poważne nieprawidłowości w większości projektów, ale także konflikt interesów” – powiadomiło biuro prasowe Urzędu, nie podając dalszych szczegółów.

Węgierska Prokuratura Generalna poinformowała, że otrzymała raport OLAF z zaleceniami. Rzecznik rządu Zoltan Kovacs oznajmił zaś: „To śledztwo, tak samo jak poprzednie, popieramy. To słuszne, by władze węgierskie zbadały wszystkie uwagi OLAF”.

OLAF nie podał konkretnie, o jakie projekty chodzi, ale dziennik „Wall Street Journal” napisał w piątek, że współwłaścicielem węgierskiej firmy Elios Innovativ, która realizowała w latach 2011-2015 większość tych projektów, był w tym czasie zięć premiera Viktora Orbana, Istvan Tiborcz.

Tiborcz, który poślubił córkę Orbana Rahel w 2013 r., był członkiem zarządu Eliosa od 2009 do 2014 r. i sprzedał swój pakiet akcji spółki w 2015 r. W wywiadzie dla portalu Origo z października 2017 Tiborcz powiedział, że sprzedał te akcje z powodu „ciągłych, wynikających z uprzedzeń ataków na mnie – i poprzez mnie na moją rodzinę”.

To kolejny przypadek nieprawidłowości podejrzewanych na Węgrzech przez OLAF. W grudniu 2016 r. Urząd ujawnił, że ma podejrzenia, iż podczas budowy czwartej linii metra w Budapeszcie doszło do "poważnych nieprawidłowości", i zalecił Komisji Europejskiej odzyskanie 228 mln euro funduszy unijnych. Szef kancelarii premiera Janos Lazar powiedział pod koniec zeszłego roku, że Węgrom może grozić w 2018 roku unijna kara wysokości do 70 mld ft (220 mln euro) w związku z tymi nieprawidłowościami. Jak dodał, sprawa dotyczy rządów Węgierskiej Partii Socjalistycznej oraz Związku Wolnych Demokratów.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska/PAP/RM